Twój koszyk
Koszyk jest pusty

Blog


Dnia 24 lutego 2016 Parlament Australii przyjął nowe przepisy dotyczące stosowania marihuany w celach leczniczych.


Wcześniej projekt ustawy legalizującej używanie marihuany w celach leczniczych poparła też opozycja. Zmiany w ustawie pozwolą na legalną uprawę medycznej marihuany w Australii.


Czytaj więcej

W tym nowym sezonie uprawowym w 2016 roku bank nasion feminizowanych Sweet Seeds ma przyjemność zaprezentować dwie nowe odmiany, które, mamy nadzieję, zyskają szacunek wszystkich miłośników marihuany.


W Sweet Seeds jesteśmy pionierami badań nad rozwojem nowoczesnych feminizowanych nasion szczepów automatycznie kwitnących. W ostatnich sezonach nasze wysiłki były ukierunkowane przede wszystkim na


Czytaj więcej

Przy uprawie większości roślin kwestia podlewania jest absolutnie kluczowa i często jest czynnikiem decydującym, czy uprawa będzie udana, czy wręcz przeciwnie - nieudana. Wielu hodowców próbuje automatyzacji nawadniania - w celu zaoszczędzenia czasu lub dla bardziej efektywnej uprawy. W związku z tym istnieje wiele systemów automatycznego nawadniania,


Czytaj więcej

PEŁNA LEGALIZACJA W PRZYSZŁYM ROKU


Kanada zapowiada legalizacje mari­huany i „oddzielenie rekreacyjnego użycia od kryminalnego kon­tekstu". Minister złożyła taką deklaracją w Nowym Jorku podczas nadzwyczajnej sesji Zgromadzenia Ogólnego Narodów Zjednoczonych poświęconej narkomanii na świecie.


Czytaj więcej

UPRAWA  Z JORGIEM CERVANTESEM


Pojemniki


Policz 1 do 1,5 litrów (3.8-53 1) gleby lub mieszanki bezglebowej na każdy mie­siąc dla danej rośliny w pojemniku. Donica od 2 do 3 galonów (7.5-11 1) obsługu­je roślinę przez okres do 3 miesięcy. Donica od 3 do 6 galonów jest dobra na 3 do 4 miesięcy szybkiego wzrostu roślin.



Czytaj więcej

Jak zebrać konopie w 80 dni

JAK ZEBRAĆ KONOPIE W 80 DNI


Wiosną 2015 roku zaproponowaliśmy eksperyment: posadźmy sześć samokwitnących  szczepów w podłożu glebowym w dwóch miejscach pod słońcem, które były wcześniej nawożone, i hodujemy je dalej bez dodawania  nawozów płynnych, lecz opierając się na składnikach odżywczych już obecnych w podłożu. Oto nasze wyniki:


Mieliśmy na myśli przetestowanie kilku rodzajów genetyki auto-flowering od Dinafem, bo słyszeliśmy pozytywne opinie na ich temat i od dawna nie mieliśmy okazji uprawiać partii samokwitnących roślin. Od 2008 roku, kiedy zasialiśmy pierwsze nasiona samokwitnące najnowszej generacji, czyli szczep Lowryder, do tej pory zebraliśmy plony z tej genetyki roślin już kilka razy. Za każdym razem nasze wyniki poprawiały się - nie ma wątpliwości, że obecne szczepy są większe, bardziej produktywne i silniejsze niż te wczesne. Niewątpliwie genetyczne cechy stały się bardziej złożone przez te lata i chcieliśmy sprawdzić, w jakim stopniu rośliny mogą się rozwijać, gdy są uprawiane w glebie, na otwartym powietrzu i tylko przy odrobinie opieki.


Ewolucja samokwitnącej genetyki


Wszystkie szczepy samokwitnące zawierają geny Cannabis Ruderalis, samokwitnących gatunków konopi, które rosną dziko w Europie Wschodniej, Pasji, Chinach i innych miejscach w Azji Środkowej i Północnej. Genetycznie dzika Ruderalis jest zwykle bogata w CBD, a uboga w THC, co oznacza, że nie jest psychoaktywna. Jej automatyczne kwitnienie to bardzo ciekawa funkcja, której potencjał jest od dawna znany. Rob C. Clarke wspomniał o niej w 1981 roku w pracy zatytułowane' "Botanika marihuany" zwracając uwagę, że odmiany Ruderalis mogą być przydatne w hodowli szczepów szybko dojrzewających do komercyjnego użytku w klimacie umiarkowanym.


Pierwsze psychoaktywne mieszańce Ruderalis zostaty wprowadzone na rynek kilka lat temu przez Sensi Seeds w kolekcji szczepów Ruderalis Indica i Ruderalis Skunk, które pozostawały jedynymi krzyżówkami Ruderalis dostępnymi na rynku przez wiele lat. Ruderalis Indica głównie generuje mate automatycznie kwitnące rośliny, ale poziom ich psychoaktywności jest stosunkowo niski. Ruderalis Skunk natomiast jest silniejszy, ale, podobnie jak przy Ruderalis Indica, tylko potowa roślin kwitnie automatycznie, a cykl życia drugiej połowy zwykle kończy się we wrześniu lub październiku. Szczepy te nie stały się bardzo popularne, choć nadal znajdują się w katalogu Sensi Seeds, aby konsumenci mogli ich skosztować.


Obecny entuzjazm dla automatycznych szczepów rozpoczął się dziesięć lat temu wraz z wprowadzeniem na rynek Lowryder banku nasion The Joint Doctor. Pierwsze okazy Lowryder byty rewolucyjne, gdyż byty one naprawdę samokwitnące I gotowe w zaledwie dziewleć tygodni, tak jak obiecywał katalog, Lowryder był stabilnym I jednolitym szczepem, który mógł być zebrany w GO dni od kiełkowania, generował krótkie rośliny o malej wydajności i niskiej mocy, ale wszystkie kwitły automatycznie, niezależnie od naświetlania.


Rośliny Lowryder przypomniały małe Indica w wyglądzie, z główna gałęzią i kilkoma małymi. Ostateczna wielkość zwykle wynoszą od dwudziestu pięciu do pięćdziesięciu centymetrów w zależności od zastosowanej techniki, średniej temperatury oraz ilości światła i jego intensywności. Wydajność może również zmieniać się znacznie w zależności od zastosowanej techniki, od trzech do czterech gramów wytwarzanych przez rośliny uprawiane w zimie w pobliżu okna, aż do trzydziestu lub więcej produkowanych przez rośliny uprawiane w najlepszych warunkach. W każdym raje szczep byt ledwo wydajny w porównaniu do nie-auto-kwitnących szczepów. Obecne automatycznie kwitnące rośliny dają zdecydowanie lepsze plony. Główne cechy Lowryder. jego sita, auto-kwitnąca genetyka, szybkość dojrzewania (czyli zaledwie sześćdziesiąt dni od kiełkowania do zbiorów), stabilność i jednorodność nie byty wykorzystywane do produkcji, ale była to raczej idealna roślina do tworzenia mieszańców. To jest główny powód, dlaczego prawie wszystkie obecne samokwitnące szczepy pochodzą od Lowryder. Hodowcy z różnych banków nasion używali tego szczepu do wprowadzenia genu samokwitnienia do swoich kreacji. Stworzyli hybrydy pomiędzy Lowryder i ich ulubionymi genetykami, które z kolei zostały później wybrane i krzyżowane ponownie, dopóki nowe szczepy nie zostały ustabilizowane i wszystkie rośliny kwitnące automatycznie robiły to w Blaty sposób. Proces ten jest długi i wymaga kilku krzyżowań, zanim zostaną uzyskane jednorodne i stabilne genetycznie odmiany. Ponadto, jako że auto-kwitnące rośliny nie mogą być na stale zachowane w stadium wegetatywnym, co jest z drugiej strony możliwe ze szczepami o kwitnieniu zależnym od fotopellodu, jest niemożliwe, aby zachować oryginalnych rodziców (rośliną maską i żeńską, które zostały wykorzystane do stworzenia szczepu), aby odtworzyć mieszańca i generować nowe nasiona. Szczepy samokwitnące są stale rozwijane; dla każdego pokolenia nasion hodowcy zaczynają od poprzedniej generacji, dokonując nowych selekcji 'kobiet' i 'meżczyzn' i krzyżując je miedzy sobą lub z nowym szczepem, dla wprowadzenia nowej porcji psychoaktywności i wigoru. Wadą tego systemu jest to, że ten sam szczep nie może być powielany w sposób doskonały i każde pokolenie jest nieco inne od poprzedniego. Plusem jest to, że szczep nigdy nie osiąga ostatecznego stadium rozwoju, ale z roku na rok się poprawia, jeżeli hodowca robi dobrą robotą.


W późniejszych latach zasialiśmy ponownie szczepy auto-kwitnące generalizując, zauważyłem wzrost wysokości, wydajności i mocy, a także dłuższy okres kwitnienia. Jeśli Lowryder byt gotowy w sześćdziesiąt dni, wiele z najlepszych szczepów dostępnych obecnie wymaga od 75 do 90 dni, aby zakończyć cykl, czyli dwa do czterech tygodni dłużej. Logicznie rzecz biorąc, produkują więcej, ponieważ mają więcej czasu, aby rozwijać się i kwitnąć.


Miejsca przeznaczone do uprawy roślin


Pierwszy sort- był uprawiany w ogrodzie przy domku, który zawierał niewielką działką mierzącą około 2 x5 m i byt otoczony metalowym ogrodzeniem pokrytym siatką, aby uniknąć wścibskich oczu. Wychodził na południe i byt wystawiony na słońce przez prawie cały dzień, chociaż ogrodzenie dawało cień dla roślin wcześnie rano i późno po południu/ wieczorem. Ziemia była żyzna i zawierała wystarczająco dużo materii organicznej, jako że hodowca zwykle składał tutaj glebą wcześniej używaną w doniczkach. Dwa lub trzy miesiące przed siewem gleba była pokryta dużą ilością kompostu, obornika z kurzego i końskiego/koziego tajna. Mieszaniną następnie nawadniano i zostawiono w spokoju na kilka tygodni, aby materiał organiczny rozłożył się i wymieszał z podłożem. Przed przesadzeniem sadzonek zaorano glebę, aby była luźniejsza i bez grudek.


Drugi obsadzony obszar to była partyzancka działka położona w dolinie, otoczona ścianą żywopłotu na więcej niż dwa metry wysokości, co trzymało ją całkowicie z dala od wścibskich oczu. Może być dostępna tylko przez mały tunel z jeżyn, które wymagały, aby każda osoba pragnąca wejść do środka została przeczołgana. Hodowca miała zainstalowany system nawadniania, woda byka przenoszona do roślin przez rury podziemne, które uwalniały od konieczności nawadniania roślin ręcznie, Gleba była bardzo piaszczysta i nie zawierała dużo substancji organicznych lub substancji odżywczych, podobnie jak w przypadku pierwszej dziatki. Około, sześć tygodni przed przesadzaniem sadzonek gleba była nawożona obornikiem i kurzym łajnem, ale w mniejszej ilości niż na drugiej działce. Rośliny byty wystawione na działanie słońca od około dziesiątej rano do siódmej wieczorem.


Kiełkowanie


Sześć wybranych szczepów samokwitnących_to: Blue Amnesia XXL Auto, Critical+ 2.0 Auto, Moby Dick XXL Auto, OG Kush Auto, Sour Diesel Auto, i White Widow XXL Auto, wszystkie - sprzedawane przez bank nasion Dinafem. Warto również dodać, że nasiona te zostały zakupione w sklepie ogrodniczym - aby celowo unikać pozyskiwania Ich bezpośrednio od Dinafem; nie byli oni nawet poinformowani, że nasiona będą przeznaczone do uprawy testowej. Co chcieliśmy zrobić, to sprawdzić nasiona normalnie sprzedawane konsumentom I ocenić je bez zniekształceń, Jeśli poprosilibyśmy o zaopatrzenie nas bezpośrednio w banku nasion, byłoby w związku z tym wiadomo, że nasiona będą wykorzystywane do badania, i być moce daliby nam swoje najświeższe i najlepsze nasiona. Zamiast tego chcieliśmy zrealizować naszą próbę w możliwie najbardziej obiektywny sposób I zakupić nasiona do badań z własnej kieszeni, tego samego miejsca, w którym są one zazwyczaj sprzedawane ogrodnikom. Poniżej znajduje się opis tego, co się stało.


Nasiona kiełkują w dniu 8 kwietnia w małych doniczkach wypełnionych podłożem Light Mix Speedy. Nasiona miaty dobry aspekt. Wszystkie byty w ciemnym kolorze i żadne nie było puste lub złamane. Nie ulega wątpliwości, że byty świeże i zostały zebrane dość dojrzale; z trzydziestu nasion (pięć dla każdego z sześciu szczepów) wszystkie wykiełkowały z wyjątkiem Moby Dick XXL Auto, co oznacza, że zdolność ,kiełkowania była doskonała.


Normalnie auto-kwitnące szczepy rozwijają się tak szybko, że jest teoretycznie lepiej ich nie przesadzać. Przesadzanie zawsze powoduje pewne wstrząsy, które przez klika dni zapobiegają dalszemu wzrostowi rośliny. jeśli rośliny hoduje się w doniczkach, lepiej  kiełkować bezpośrednio w końcowym doniczkach. Jednak w przypadku nasion sadzonych w glebie hodowcy muszą zmierzyć się z dylematem: jeśli zasiać je bezpośrednio, to jest ryzyko, że nowo kiełkujące sadzonki mogą być zjadane przez ślimaki i inne szkodniki lub zabite


przez złą pogodę. Jeśli, z drugiej strony, są w doniczkach, wtedy nie ma potrzeby ich transplantacji. W naszym przypadku objętym tym przeglądem wybór został dokonany, aby posadzić je do doniczek, aby uniknąć tego samego doświadczenia co w roku poprzednim, gdy kiełkowaty bezpośrednio w glebie i ulewny deszcz zabrał dużą ilość sadzonek.


Przesadzanie


Rośliny pozostały na cztery tygodnie w doniczkach na bardzo słonecznym balkonie. Pierwotny pomysł byt taki, żeby przenieść je do gleby w 2 tygodniu, ale z powodu niskiej temperatury, która utrzymywała się przez kilka pochmurnych dni, w ciągu pierwszych  piętnastu dni Ich wzrost nie byt tak szybki lak to powinno mieć miejsce przy łagodniejszej pogodzie i postanowiono poczekać dodatkowe dwa tygodnie na rośliny i, co ważniejsze, aby system korzeniowy rozwinął się nieco lepiej. Generalnie, jeżeli rośliny są przesadzane zanim system korzeniowy rozwinie się na wystarczającym poziomie - tak, że pełna garść korzeni może być razem całkowicie usunięta - jest bardzo łatwo przerwać kilka korzeni i szok przesadzania jest wyższy.


Rośliny przesadzono do gleby w dniu 7 maja przy wysokości 15 do 25 cm. Dwie największe i najzdrowsze rośliny każdego szczepu zostały posadzone w ogrodzie, gdzie miały "cieszyć się lepszym traktowaniem", podczas gdy pozostałe trzy z każdego rodzaju genetyki zostały przewiezione na teren dziatki partyzanckiej. Kanały wykopano wokół każdej sadzonki do zatrzymywania wody do nawadniania i zawieszono tabliczki z nazwą każdego szczepu. Wielu hodowców raczej polega na swojej pamięci w celu Identyfikacji roślin, ale doświadczenie pokazuje, że do czasu zbiorów, zwłaszcza gdy kilka szczepów zostało zasianych, plantatorom nie jest łatwo zidentyfikować szczepy posadzone w danej lokalizacji.


Po przesadzeniu przynęty na ślimaki zostały rozłożone na ziemi, aby zapobiec  narażeniu młodych sadzonek na ataki tych szkodników, które mogą być szczególnie dotkliwe, gdy pędy są miękkie.


 


Wzrost


Uprawa w ogrodzie była podlewana co dwa do trzech dni w zależności od pogody i wilgotności ziemi. Bez dodatkowych nawozów płynnych lub stałych - rośliny byty karmione tylko przez składniki odżywcze, które byty dostępne w glebie Żyzna i luźna ziemia z ogrodu ułatwiają rozwój systemu korzeniowego, który wkrótce zaowocowały przyspieszonym wzrostem roślin. Chwasty, które rosły wokół roślin, zostały wyrwane z korzeniami w tygodniach drugim, czwartym i szóstym od dnia, gdy rośliny zaczęty rosnąć w glebie.


Uprawa partyzancka była podlewana co trzy dni i odwiedzana tylko co dziesięć aby uniemożliwić osobom postronnym podglądanie spraw plantatora. Im częściej hodowcy odwiedzają partyzanckie operacje, tym bardziej prawdopodobne staje się ich odkrycie, jako że obserwator będzie mógł łatwiej zobaczyć skradanie się przez jeżyny: Z tego właśnie powodu wskazane jest, aby uzyskać dostęp do uprawy każdorazowo inna ścieżką, aby uniknąć pozostawienia śladów.


Rośliny uprawiane na działce partyzanckiej  były wolniejsze i wzrosty do niższych wysokości niż te posadzone w ogrodzie. Ze względu na rzadkie wizyty I niski poziom zwalczania chwastów, chwasty rosły znacznie wyższe, czyli do takiego poziomu, że konkurowały z roślinami konopi indyjskich. Ten niekorzystny stan, w połączeniu ze zmniejszoną ekspozycją na słońce i piaszczystym podłożem, które nadmiernie odsączało wodę i ledwo zatrzymywało nieco wilgoci i składników odżywczych, przyczynił się do niższej mocy.


Światło ł produktywność


Wydajność samokwitnących roślin zależy przede wszystkim od ilości i intensywności światła, które otrzymują. Najlepsze wyniki uzyskuje sią, gdy rośliny rosną w środowisku indoor pod silną lampą sodową oświetlającą je intensywnie przez dwadzieścia godzin dziennie, przy takim samym cyklu oświetleniowym codziennie. W Hiszpanii, przy odkrytych uprawach, liczba godzin słonecznych nie przekracza czternastu do piętnastu godzin dziennie, nawet w czerwcu Lub Lipcu, a światło wcześnie rano lub późnym wieczorem nie jest tak intensywne, jak w południe. W pochmurne Lub deszczowe dni rośliny mogą nawet otrzymać mniej lumenów.


W pomieszczeniu, z fotoperiodem dwudziestu godzin światła i czterech z ciemności, rośliny otrzymują w cyklu życia wynoszącym osiemdziesiąt dni a± 1.600 godzin światła. Na zewnątrz,choć rosną miedzy 10 maja i 30 lipca (czyli podczas najbardziej słonecznych osiemdziesięciu dni w roku), bez jednego pochmurnego dnia oraz w miejscach, gdzie są one wystawione na słońce od wschodu do zachodu słońca, otrzymają ponad 1100 godzin słonecznych, czyli 30% mniej niż w środowisku indoor.


 


 


Rozkwit


Kilka dni po przesadzeniu roślin do gleby zaczęły sią pojawiać pierwsze żeńskie kwiaty. Ponieważ wszystkie nasiona byty feminizowane, nie pojawiły sią ani męskie rośliny, ani hermafrodyty. Na początku kwiaty były bardzo skąpe i rośliny nadal rosły energicznie.


W tygodniu nr siedem ich cyklu życia, czyli trzy dni po przesadzeniu, rośliny w ogrodzie już mierzyły pomiędzy pięćdziesiąt i osiemdziesiąt centymetrów wysokości. Z sześciu Moby Dick XXL Auto i White Widow XXL Auto byty najwyższe (także okazały sią najbardziej wydajne) i-miały wiele gałązi bocznych. Sour Diesel Auto wzrosła dość dobrze, chociaż jedna straciła centralny pąd (który prawdopodobnie został ugryziony przez robale) i pozostała krótka. Critical+2.0 Auto był trochą krótki, ale zwarty, liściasty i miał wystarczająco dużo gałęzi. Blue Amnesia XXL Auto okazała się tylko trochą niedopracowana, nieco krótka, ale również dobrze rozgałęziona. OG Kush Auto miał się najgorzej, kilka okazów prezentowało jakiś rodzaj mutacji, która spowodowała, że liście się kurczyły, zaś rośliny rosły wysokie, ale już bez większych gałęzi. Rośliny partyzanckie były znacznie krótsze, między 20 a 60 cm, ale nawet najwyższe miały znacznie mniej gałęzi. Byli wyraźnie niezbyt rozwinięte.


W tygodniu ósmym kontynuacja wzrostu i tworzenia rozgałęzienia. Najwyższy okaz osiągał 1m i pąki były coraz bardziej bogate. Generalnie rzecz biorąc, rośliny wygenerowały o wiele więcej gałęzi  niż pierwsze samokwitnące szczepy. W piątym tygodniu uprawy w glebie (lub dziewiątym od kiełkowania) osiągnęły juk swoją maksymalną wielkość i pąki zaczęty być pełne, choć wyglądały na dość napowietrzone. Kwiaty byty już w pełni pokryte żywicą, ale wszystkie znamiona byty jeszcze białe. Najkrócej dochodziły Critical+2,0 Auto, które w końcu mierzyły od 60 do 80 cm wysokości, chociaż z kilkoma gałęziami rozciągającymi się od głównej łodygi.


Wszystkie rośliny zostały zebrane .w tym samym dniu, 27 czerwca, w 80 dniu życia i 50 dni po przesadzeniu do gleby. Spośród nich tylko Critical+2.0 Auto mogły być zbierane tydzień wcześniej, inne jednak nie osiągnęły całkiem optymalnego stadium rozwoju, aby być gotowe do zbioru.


Wydajność roślin partyzanckich byt —znacznie niższa niż w przypadku roślin uprawianych w ogrodzie, jednak w czasie [niw ledwo radziły sobie z dużą ilością konkurujących z nimi chwastów, które ronty wszędzie wokół nich pozbawiając je światła i składników odżywczych. Najprawdopodobniej operacja odchwaszczania spowodowałaby lepsze wyniki nawet dwa razy tyle zbiorów.


Wnioski


Ogólnie rzecz biorąc, automaty z Dinafem sprawiły, że jesteśmy zadowoleni. Trzy wyższe plony daty szczepy White Widow XXL Auto, Moby Dick XXL Auto i Sour Diesel Auto; z wyjątkiem rośliny, która straciła główny pąd, trzy szczepy miały podobną wydajność około 100g na rośliną w ogrodzie oraz między 25 a ziOg na rośliną na działce partyzanckiej, na której ilości mogły być dwukrotnie większe, gdyby rośliny otrzymały dodatkową opieką. Blue Amnesia XXL Auto data również dobre plony w ogrodzie, średnio więcej niż 70g na roślinę, ale wydajność była niższa na działce partyzanckiej i nie przekraczała 23g. Critical+2.0 Auto osiągnął średnio tylko 36g, choć jak na taką wielkość rośliny wydajność nie była zła (17g na działce partyzanckiej), co czyni go idealnym szczepem do, niepozornych upraw w rządach. Wreszcie OG Kush Auto byt dość szczupły i mało rozgałęziony ze średnią podobną do Critical+2.0 Auto, ale byt dwa razy wyższy i z różnymi zmutowanymi roślinami o nieestetycznym wyglądzie.


Jakość pąków tych nowych szczepów samokwitnących jest teraz o wiele lepsza niż poprzednich szczepów, chociaż wszystkie mają podobny aspekt zdradzający ich samokwitnącą genetyką: wiele liści w pączkach i kwiaty nie rozwijają sig tak blisko siebie jak w zwykłych odmianach, chociaż mają ostatecznie dużą ilość żywicy.


Rośliny te mogą być łatwo uprawiane pod warunkiem, że zaistnieją wystarczające ilości światła słonecznego, żyzne podłoże i częste podlewanie. Nie powinny one być sadzone bardzo blisko siebie lub otoczone przez chwasty, aby mogły unikać konkurencji jako etapy wzrostu I kwitnienia pokrywają się przez kilka tygodni, ważne jest. aby rośliny otrzymały wczesne nawożenie na początku kwitnienia (czyli kombinacje azotu. fosforu I potasu) i dobrze w rozkwicie. Jeśli azot usunie się zbyt wcześnie. rośliny pozostaną mniejsze. Z tego co widzieliśmy, o wyższych  plonach f jakościowo lepsze automaty to były te,  które rosły większe I zabrało im 75 do 80 dni. Mniejsze szczepy były szybsze, ale także przyniosły o wiele mniej i miały mniejszą moc i gorszy psychoaktywny efekt. Najlepszym sposobem na osiągniecie dobrych zbiorów w możliwie najkrótszym czasie jest posadzenie razem wielu roślin o szybkiej genetyce (do dziewięciu na metr kwadratowy, ich nasiona zasiane w ziemi), ich liczba zwielokrotni niski plon z rośliny. Problem polega na tym. że nasiona auto są drogie i nie wszyscy hodowcy mogą sobie pozwolić na osiem euro za nasionko, zwłaszcza jeśli mają siać je w dużych ilościach.


Wielkość donic jest również ważna. Małe szczepy rozwijają się dobrze w doniczkach o poj. dziesięciu litrów, ale duże wymagają dużych, przynajmniej piętnaście do dwudziestu Litrów podłoża, aby osiągnąć swój najwyższy potencjał.


Pod słońcem nawet automatycznie kwitnące rośliny o dłuższym życia są o wiele szybsze niż nie-a kwitnące szczepy. Jeśli wysiewa się w kwietniu, maju lub czerwcu, gotowe do zbioru w czerwcu, lipcu lub sierpniu, podczas gdy nie-auto-kwitnące odmiany będą dojrzałe najwcześniej w połowie września.


Przy uprawach indor samokwitnące szczepy w dniu osiemdziesiątym czy dziewięćdziesiątym nie są atrakcyjne, jako że schodzi im tyle czasu co klonowi, który normalnie kwitnie po jednym lub dwóch tygodniach wzrostu, kończy okres wegetatywny i kwitnienie w trzy miesiące osiąga większą moc i wyższą wydajność. Moim zdaniem najbardziej przydatna funkcja automatów uprawianych w pomieszczeniach to okazja, aby wypełnić wolne przestrzenie pokoju do uprawy matek lub w growroomie do wzrostu wegetatywnego w celu wytworzenia kilka dodatkowych pąków, pomimo fotoperiodu wymaganego do wzrostu.


 


WYDAJNOŚĆ SAMOKWITNĄCYCH ROŚLIN ZALEŻY


PRZEDE WSZYSTKIM OD ILOŚCI I INTENSYWNOŚCI ŚWIATŁA, KTÓRE OTRZYMUJĄ




www.market-konopi.pl – najlepszy sklep z nasionami marihuany.


Jeśli planujesz zakupy nasion marihuany to tylko w Market-Konopi.pl – sklep z nasionami marihuany


Czytaj więcej

Konopiami w pijaństwo

W świecie nauki od dawna wiadomo, że konopie mogą być skutecznym lekiem w walce z uzależnieniami.. heroinizmem, kokainizmem; zwłaszcza zaś alkoholizmem.


W Polsce przypomniał o tym ostatnio kielecki kabareciarz Bronisław Opałko, znany z wcielania się w postać Genowefy Pigwy. Opałko niedawno usłyszał wyrok za „posiadanie i wytwarzanie znacznych ilości narkotyków. Leczył się konopiami z nałogu alkoholowego.


Warszawska uczo­na Sara Benetowa (znana także jako Sula Benet) napisała w 1936 roku, że wywar z konopi służył do leczenia pijaków. Wtedy w Warszawie przed II wojną światową, tak jak od niepamięt­nych czasów, palono jeszcze kadzidła konopne przy łóżkach ciężko chorych i starych ludzi. W Europie od tysiącle­ci wykorzystywano konopie w celach leczniczych, religijnych i rekreacyjnych - nie tylko przemysłowych. Oprócz pracy Benetowej i innych naukowców świadczą o tym również m. in. liczne znaleziska archeologiczne. Benetowa pisała o naszych euro­pejskich, „przemysłowych", stosun­kowo słabych konopiach. Dzisiejsze mocne holenderskie odmiany czę­sto potrafią być skuteczne nawet w najbardziej beznadziejnych przypadkach choroby alkoholowej oraz innych chemicznych uzależnień i pomóc ludziom stojącym już jedną nogą w grobie. Temat leczenia uzależnień konopia­mi powrócił ostatnio w naszym kraju za sprawą Bronisława Opałki, który niedawno został skazany na rok i 8 miesięcy więzienia w zawieszeniu na trzy lata. Dodatkowo musi zapłacić 6 tys. złotych grzywny oraz wpłacić tysiąc złotych na rzecz ośrodka zaj­mującego się leczeniem z uzależnień od środków psychofizycznych. Poza nim wyroki w tej sprawie usłyszały jeszcze dwie inne osoby. Zostały skazane na taką samą karę. Jak wcześniej podawały lokalne media, policjanci znaleźli u Opałki 5 krza­ków konopi indyjskich i za to znany kabareciarz trafił przed sąd.


    Sąd, uzasadniając wyrok przyznał, że konopie indyjskie były hodowa­ne przez oskarżonych tylko na wła­sny użytek. Mężczyźni wcześniej nie mieli zatargów z wymiarem spra­wiedliwości, a dodatkowo Bronisław Opałko, zdaniem sądu i biegłych, działał w warunkach ograniczonej poczytalności. Prokuratura doma­gała się dla Opałko trzech lat bez­względnego pozbawienia wolności. Sąd jednak nadzwyczajnie złagodził karę. „Dzisiejszy wyrok to przede wszystkim ulga dla oskarżonego, ale też ten wyrok ukazuje jak wiel­ką wartością dla obywateli naszego kraju są niezawisłe sądy", skomen­tował Jan Zięba, adwokat Opałki. Kielecka prokuratura nie kwestio­nowała wyroku, zgadzając się z jego uzasadnieniem, ale wniesiono ape­lację, ponieważ, zdaniem prokura­tury, oskarżony powinien poddać się leczeniu odwykowemu, a tego nakazu zabrakło w wyroku. Do opinii prokuratury przychylił się Sąd Apelacyjny w Krakowie. „Wyroku i wysokości kary nie zmieniono, ale sąd zobowiązał oskarżonego do podjęcia leczenia w terminie trzech miesięcy od momentu uprawomocnienia się wyroku. Sąd oddał też artystę pod dozór kuratora”, mówił Wojciech Dziuban, rzecznik prasowy Sądu Apelacyjnego w Krakowie.


    Proces kabareciarza rozpoczął się w połowie grudnia zeszłego roku. Wcześniej w garażu Opałki policja znalazła krzaki marihuany. Prokuratora ustaliła, że z posiadanych przez kabareciarza roślin można było wyprodukować 200 gramów marihuany. Artysta miał nie spodziewać się, że sprawa skończy się w sądzie – rośliny miał uprawiać na własny użytek, „żeby nie kupować ich od dilerów”. Opałko i dwaj oskarżeni od początku przyznawali się do winy i już na etapie postępowania prokuratorskiego chcieli dobrowolnie poddać się karze.


    W reportażu Uwaga! TVN w październiku zeszłego roku noszącym tytuł „Słodko-gorzka historia Genowefy Pigwy” przedstawiono dokładniej kulisy sprawy 63 -letniego dziś satyryka. Przypominano o sukcesach Opałki, odnoszonych w czasach PRL-u oraz licznych, zagra­nicznych tournee, ale również o chorobie alkoholowej artysty. Bronisław Opałko to kompozytor, autor tekstów, a przede wszystkim satyryk. Współtworzył kabarety „Pod Postacią", „Zespół Adwokacki Dyskrecja", założył „Orkiestrę do Użytku Wewnętrznego" i kabaret „Pigwa Show". Zasłynął w latach 70 -tych, tworząc legendarną postać Genowefy Pigwy - parodię babki ludowej, którą pamiętał z dzieciń­stwa. „Babki, która przynosiła jaja, sery, masło w 'spadochronie' na plecach i opowiadała różne rzeczy. Np. jak ją wampir gonił po lesie", opowiadał Opałko. Genowefa Pigwa była gwiazdą PRL-u przez ponad 20 lat. Podbijała wielkie hale i kameralne sale w Europie, Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Australii: Opałko igrał z cenzurą i poruszał tematy tabu. Pomagał kolegom, któ­rzy nie mieli z czego żyć. Potrafił dzielić się sławą: przez kabaret prze­winęło się ponad 50 wykonawców.


    „Matko jedyna, jakie pole marihu­any? Toż to doniczki cztery kwie­cia lawendy, a ziołolecznictwem, panienko kochana, zajmuję się od dawna!", Opałko skomentował spra­wę w stroju Genowefy Pigwy. Na poważnie mówił zaś o swojej cho­robie alkoholowej: „Z tego diabel­nie ciężko jest wyjść. Najgorszy jest moment odstawienia. Mnie pomo­gła 'lawenda', czyli marihuana". Na uwagę dziennikarki, że może trafić za to do więzienia, odpowiedział: „To będę siedział!". Przyjaciele artysty cały czas wspie­rali go i bronili. „Spędziłem długie godziny w domu Bronka. O 3 - 4 nad ranem nieraz sobie zapalił, kiedy ja popijałem np. winko. Wiem, ile go kosztowało wyjście z tego (z nałogu alkoholowego). A, to co robi z tym państwo, to temat na osobną deba­tę", mówił Andrzej Pakuła, poeta i satyryk. Także w TVP Info w grudniu 2015 opowiedziano historię Opałki pod wszystko mówiącym tytułem „Ten środek mi po prostu pomógł". Opałko tłumaczył: „Czasem popeł­nia się złe czyny w świetle obo­wiązującego prawa. Wiem o tym. Jak się czuję? Nie czuję się dobrze. Jestem pod pewną społeczną presją. Ale uważam, że działam w dobrej intencji. Nie mam nic do ukrycia. Tak jestem skonstruowany, że ten środek mi po pro­stu pomógł".


KONOPIE PRZE­CIW UZALEŻNIE­NIOM


    W XIX i XX wieku kono­pie były często określa­ne przez lekarzy jako niezwykle skuteczna metoda leczenia uza­leżnienia od alkoholu i opiatów. W 1971 roku „American »umai of Psychiatry" opublikował artykuł nazywający kura­cję marihuaną "najbar­dziej skuteczną formą terapii" do zwalczania alkoholizmu. Warto tu zauważyć, że leki z kono­pi w postaci np. ekstraktu, napoju lub pokarmu są o wiele skutecz­niejsze, ale też bardziej intensyw­ne w działaniu psychicznym. 1 cho­ciaż konopie są lekiem niezwykle bezpiecznym biologicznie (łatwiej przedawkować wodę lub żywność), doświadczenie psychodeliczne może być całkiem silne. Nie spo­sób przedawkować marihuany ze skutkiem śmiertelnym, ale można zapaść w długi i głęboki sen, trwa­jący często nawet kilkanaście lub kilkadziesiąt godzin. jednak zwykle nie można zaobserwować po prze­budzeniu objawów toksyczności, czyli tzw. kaca. Wręcz przeciwnie, sen jest opisywany przez pacjentów jako zdrowy i regenerujący. Lekarze chwalili kiedyś konopie jako najlep­szy środek na sen przy alkoholo­wym delirium tremens. Marihuana nadzwyczaj skutecznie pomaga w leczeniu bezsenności, drżenia, depresji oraz innych objawów alko­holizmu, a także regeneruje mózg i inne najważniejsze narządy. Mniej skuteczne od drogi oralnej/sil­nej psychodelicznej terapii jest pale­nie konopi, często postrzegane jako codzienny substytut picia alkoholu. Nawet jako zamiennik innych leków i narkotyków bardziej toksycznych i uzależniających, z punktu widze­nia medycznego i . psychiatryczne­go używanie konopi jest dobrym przykładem redukcji szkód. Pacjenci ulgę i ograniczają szkody wyrządzane w ich życiu przez uzależ­nienia od alkoholu, tytoniu, heroiny, kokainy, amfetaminy itd.


    Związek między marihuaną i twardy­mi narkotykami takimi jak heroina nie jest biologiczny lub fizyczny z medycznego punktu widzenia - jest to związek kryminalny i społeczno­-kulturowy, łatwy do uzdrowienia. Nowe badania pokazują, że w rze­czywistości to papierosy i alkohol służyć jako "wrota" do narkoty­ków, i to ich ludzie używają przed przejściem do stosowania mari­huany, kokainy i innych substancji niedozwolonych; jest to progresja znana jako „sekwencja bramy nar­kotykowej". W 2011 roku naukow­cy z Columbia University Medical Center i Szkoły Zdrowia Publicznego Mailman przedstawili pierwsze molekularne wyjaśnienie sekwencji bramy. Nikotyna powoduje określo­ne zmiany w mózgu, które sprawia­ją, że stajemy się bardziej podatni na uzależnienie od kokainy. Znacznie zmienia to odpowiedź organizmu na kokainę w zakresie zachowań zwią­zanych z uzależnieniami i plastyczności synaptycznej. Na poziomie molekularnym, nikotyna również skłania mózg do zażywania kokainy przez hamowanie aktywności waż­nego enzymu. Dane pokazują, że większość osób uzależnionych od kokainy było już wcześniej uzależnionych od tytoniu. Ludzie, którzy próbują kokainy po tym, jak zaczęli palić tytoń, mają zwiększone ryzyko uzależnienia w porówna­niu z osobami, które naj­pierw używały kokainy, a dopiero potem rozpoczęli palenie tytoniu.


    Nowe badania potwier­dzają hipotezę pierwsze­go kroku, ale następuje przejście od legalnych substancji, a mianowicie alkoholu i tytoniu, do nie­legalnych. Badacze suge­rują, że opóźnienie inicja­cji alkoholowej wpłynie korzystnie na podatność na uzależnienia młodych pokoleń.


    Tak naprawdę konopie pomagają utrzymać ludzi z dala od twardych narkotyków pomimo faktu, że zakup mari­huany na czarnym rynku ułatwia kontakt z innymi nielegalnymi sub­stancjami. David E. Smith, ekspert w dziedzinie medycyny uzależnień i założyciel Haight-Ashbury Free Clinics w San Francisco jako jeden z pierwszych naukowców zauwa­żył, że to właśnie brak dostępu do legalnej marihuany otwiera wrota do twardych narkotyków. Eksperci wykazali, że w praktyce to czarny rynek stworzony przez prohibicję jest bramą do bardziej niebez­piecznych zachowań. Nielegalność konopi naraża jej użytkowników na pokusy: sprzedawca posiada zwy­kle wiele rodzajów innych nielegal­nych narkotyków i może zapytać klientów, czy nie chcą czegoś jesz­cze. Badania medyczne i historycz­ne dane sugerują, że marihuana zmniejsza ryzyko zażywania narko­tyków zarówno w indywidualnych osobnikach, jak i w całych społe­czeństwach. Operation Intercept, blokada granicy z Meksykiem w 1969 roku, doprowadziła do bra­ków na rynku marihuany w USA w 1969 roku i mogła przyczynić się do głośnej epidemii heroiny w kolejnych miesiącach i latach. Każdemu udanemu wysiłkowi wojennemu przeciwko marihuanie towarzyszył wzrost alkoholizmu i zażywania innych niebezpiecznych narkotyków.




www.market-konopi.pl – najlepszy sklep z nasionami marihuany


Jeśli planujesz zakupy nasion marihuany to tylko w Market-Konopi.pl – sklep z nasionami marihuany


Czytaj więcej

Lampy plazmowe i indukcyjne

JORGEG CERVANTES


LAMPY LAZMOWE I INDUKCYJNE


LAMPY PLAZMOWE


Lampy plazmowe można podzielić na dwie kategorie: (1) wewnętrzne lub emitujące światło (ang. Light-emitting plasma, LEP) lampy plazmowe, które wykorzystują fale radiowe do zasilania siarki lub metalowych halogenków w żarówce, raz (2) zewnętrzne lub indukcyjne lampy, które używają indukcji fluorescyjnej, w tym żarówki wypełnione luminoforami fluorescencyjnymi.


Czytaj więcej

Natura wygrywa z truciznami

Interesujące są wyniki badań na temat używania papierosów, alkoholu i narkoty­ków przez krakowskich uczniów, przeprowadzonych w 2015 r. dla Urzędu Miasta Krakowa przez Pracownię Badawczo — Psychologiczną MIRABO z Warszawy


Badanie przeprowadzono na pró­bie 2039 uczniów w dwóch grupach wiekowych - 943 osoby uczyły się w trzecich klasach gimnazjów, a 1096 osób w drugich klasach szkół ponadgimnazjalnych. Identyczne badania (oparte na metodologii międzynarodowych badań ESPAD ) zrealizowano także w innych mia­stach. Badania ESPAD prowadzone są od 1995 r., a w ich tegorocz­nej edycji uczestniczyło ponad 30 państw z całej Europy. Równolegle z badaniem uczniów przeprowadzo­no także ankiety wśród nauczycieli oraz pedagogów szkolnych. W ciągu ostatnich 4 lat odsetek chłopców palących papierosy nie zmienił się - po inicjacji nikotynowej jest 52% 15-latków i 70% 17-latków. Wzrosła natomiast liczba uczennic krakowskich gimnazjów palących papierosy. Wśród gimnazjalistek po „pierwszym papierosie" jest obecnie ponad 55%, a prawie 30% paliło w ciągu ostatniego miesiąca (w 2007 r. po inicjacji było 51%, a w ciągu ostat­niego miesiąca paliło 20%), z kolei wśród uczennic szkół ponadgimna­zjalnych po „pierwszym papierosie" jest prawie 69% badanych (prawie tyle samo co chłopców w tym wieku), a w ciągu ostatniego miesiąca paliło ponad 42% - też tyle samo co chłop­ców w tym wieku (w 2007 r. po ini­cjacji było 60%, a w ciągu ostatniego miesiąca paliło wtedy 32%). Według szacunków, kontakt z alkoholem miało prawie 80% 15-latków i 95% 17-łatków. Natomiast odsetek star­szych dziewcząt upijających się cały czas rośnie - „kiedykolwiek w życiu" z 53% w 2007 r. do 63% w 2015 r., a „w ciągu ostatniego roku" z 36% w 2007 r. do 47,5% w 2015 r. W porówna­niu z 2011 r. nieznacznie, ale jednak również rośnie odsetek dziewcząt, które upiły się w ciągu ostatniego miesiąca - zarówno uczennic gim­nazjum (11,1%), jak i szkół ponad­gimnazjalnych (14,9%). Takie wyni­ki oznaczają, że w ciągu ostatniego miesiąca w gimnazjach upiło się wię­cej dziewcząt niż chłopców. Odsetek upijających się uczniów gimnazjum i chłopców ze szkół ponadgimnazjal­nych sukcesywnie maleje – zarówno z gimnazjum (spadek z 17% w 2007 r. do 9% w 2015 r.), jak i ze szkół ponadgimnazjalnych (spadek z 38% w 2007 r. do 18% w 2015 r.). Mniejszy był w roku 2015 odsetek badanych w klasach ponadgimnazjalnych, którzy w ostatnim miesiącu pili alkohol 10 razy i więcej. Przykładowo w roku 2011 uczniowie tak regularnie pijący alkohol stanowili prawie 29%, zaś w roku 2015 - 20,6%. W ciągu czterech ostatnich lat wzro­sła liczba młodych ludzi palących marihuanę. Dostęp do marihuany dla starszych uczniów jest coraz łatwiejszy - z 47% w 2007 r. do ponad 60% w roku 2015. Szczególnie dyna­miczny wzrost odnotowano w grupie 18-letnich dziewcząt, pytanych o uży­wanie marihuany w ciągu ostatniego roku (z 17% w roku 2007 do ponad 32% w roku 201 5) oraz 15-letnich dziewcząt, przyznających się do kon­taktu z tym narkotykiem. w ciągu ostatniego miesiąca (z 5% w roku 2007 do prawie 12% w roku 2015).


 


DOSTĘP DO MARIHUANY DLA STARSZYCH UCZNIÓW JEST CORAZ


ŁATWIEJSZY — Z 47% W 2007 R. DO PONAD 60% W ROKU 2015


 


Dostęp do narkotyków innych niż marihuana spada w obu grupach -wiekowych sukcesywnie od 2007 r. - łatwy zakup tych narkotyków deklaruje aktualnie co 5-6 uczeń trzeciej klasy gimnazjum (wcześniej co 4) i co 4 uczeń 2 klasy szkoły ponadgimnazjalnej (wcześniej co 3). Znacząco spada odsetek chłopców z klas drugich szkół ponadgimnazjal­nych, którzy deklarowali, że używali amfetaminy: z 19% w roku 2007 do niecałych 2% obecnie, co oznacza, ze w ciągu 8 lat zmniejszył się on dziesięciokrotnie! Odsetek gimna­zjalistów (chłopców i dziewcząt) uży­wających amfetaminy również nie przekracza 2%. Odsetek uczennic szkół ponagimnazjalnych, które się­gały po dopalacze w ciągu ostatnie­go roku jest dwukrotnie wyższy niż 4 lata temu i wynosi ponad 6%.


Doktor hab. Jacek Pyżalski skomen­tował wyniki badań: „Warto zwrócić uwagę, że chociaż badanie dotyczy zasadniczo zachowań ryzykownych (z koncentracją na użytkowaniu nie­legalnych i legalnych substancjach psychoaktywnych), to wskazało ono także na powszechne zaangażowa­nie wielu młodych ludzi w Krakowie w pozytywne zachowania, takie jak wolontariat czy uprawianie sportu oraz znaczny odsetek młodych ludzi, którzy nie korzystali nigdy z substan­cji psychoaktywnych. Przykładowo prawie połowa uczniów klas trze­cich gimnazjum nigdy nie wypaliła papierosa, ponad 40% nie spróbo­wało wódki. Aż siedmiu na dziesię­ciu uczniów nigdy w życiu nie upiło się. Dodatkowo, co piąta krakowska gimnazjalistka i prawie 30% gimna­zjalistów wskazuje, że wśród jej/jego przyjaciół żadna osoba nie upija się".




www.market-konopi.pl – najlepszy sklep z nasionami marihuany


Jeśli planujesz zakupy nasion marihuany to tylko w Market-Konopi.pl – sklep z nasionami marihuany


Czytaj więcej

Naturalna walka z zapachem

Naturalna walka z zapachem


UPRAWA INDOOR


Zapach jest jedną z głównych przyczyn uwięzienia plantatorów. Rzeczywiście tak jest i choć z czasem przyzwyczajamy się do zapachu z uprawy i go nie dostrzegamy, to może on być źródłem konfliktów z sąsiadami. Istnieją również przypadki upraw zioła namierzonych bez nakazu przeszukania, gdy policja twierdzi, że intensywny zapach unosił się na ulicy.


Neutralizer został zaprojektowany, aby ostatecznie rozwiązać problem zapachu na plantacji Jest on oparty na natural­nym połączeniu olejków pochodzących z kwiatów oraz owoców i jest wytwarzany w Hiszpanii. Jego elementy są starannie zmontowane - w szczególności rdzeń wykonany z wysokiej jakości, wstrzyki­wanych tworzyw sztucznych o długim okresie użytkowania. W tym artykule dwóch hodowców z doświadczeniem w używaniu neutralizatorów zapachu poin­formuje nas o tym wszystkim.


Wskazówki do instalacji



  • Użyj środka pomieszczenia do uprawy. Proces jest taki sam, jak ten występujący przy kwiatach róży i jaśminu hodowanych w tym samym miej­scu: zapach Jaśminowy przeważa bez wpływania na jakość róży. Neutralizer odparowuje cząsteczki roślinnych olej­ków eterycznych w taki sposób, że nie powstaje żaden efekt dla jakości zbiorów lub osób i zwierząt żyjących w domu. Może śmiało być używany wewnątrz pokoju do uprawy lub w namiotach i suszarniach.

  • Weź pod uwagą przepływ powietrza. W pierwszej kolejności cząsteczki oleju muszą być odparowywane równomier­nie w pomieszczeniu, co wymaga nieco ekstrakcji powietrza w celu zapew­nienia cyrkulacji powietrza, ponieważ dopuszczanie do pracy neutralizatora bez wyciągu może być zbyt obciąża­jące. Następnie trzeba będzie pocze­kać co najmniej godziną, aby jakikolwiek wpływ byt odczuwalny. Czasami wen­tylacja może być używana do sterowa­nia ciepłem przez usuniecie powietrza przy najwyższej mocy - w ten sposób Neutralizer nie będzie potrzebować tego minimalnego czasu do skutecznej pracy.


Zero zapachu i zero proble­mów z sąsiadami


Carlos to hodowca konopi w pomiesz­czeniach I posiada on system oświetlenia złożony z trzech lamp o mocy 600W, odpowiednio wyposażony w filtr węglowy do czyszczenia powietrza wypływającego na ulice. Mieszka w sta­rym domu i zapachy przechodzą przez deski podłogowe i rozprzestrzeniają się na cały budynek.


Pewnego dnia wrócił do swojego growshopu cholernie przerażony, gdyż sąsiad wywiesił wyraźne ostrzeżenie, że jeśli budynek nadal będzie przesiąk­nięty zapachem marihuany, to zgłosi ten fakt na policję. Neutralizer byt w tym czasie wypuszczany na rynek ­slogan reklamowy był bardzo kuszący ("Czujesz coś? To zwróć go nam"), więc Carlos pomyślał: ''Nie mam nic do stra­cenia ". Jako test podłączył Neutralizera na podłodze swojego pokoju do upra­wy naprzeciw wyciągu powietrza. Nie mógł w to uwierzyć. W nieco ponad godzinę zapach wewnątrz budynku znik­nął. Carlos nigdy nie zwrócił produktu. Wręcz przeciwnie, rozpoczął uzupełnia­nie urządzenia dla każdego zbioru. Teraz włącza go, gdy zapach zaczyna przeni­kać pokój w fazie kwitnienia. Następnie zmienia pokój w suszarnie i w tej fazie Neutralizer również chroni środowisko przed niepożądanymi zapachami.


Produkt wielofunkcyjny


Hector to kantabryjski plantator, który normalnie zajmuje się różnymi szklar­niami w okresie letnim. W swoim miesz­kaniu używa jednego pokoju jako suszar­ni. Zimą montuje również namiot do kwitnienia. Co więcej, jego przyjaciele spotykają się w domu na degustacje. Oprócz tej szalonej działalności jest on również bardzo dyskretną osobą i nie chce, aby jego sąsiedzi się wtrącali w jego sprawy. Neutralizer jest uniwersal­nym rozwiązaniem, które będzie przy­datne w tym zakresie. Włącza go, gdy potrzebuje, a następnie wyłącza i trzy­ma w pogotowiu na następną okazje.


Kiedy Hector używa pokoju jako suszar­ni całkowicie wypełnionej' marihuaną, Neutralizer na stałe pracuje jako maty wyciąg powietrza przy prędkości mini­malnej celem usunięcia powietrza z pomieszczenia. Do kwitnienia wewnątrz pomieszczeń w namiocie instaluje Neutralizera na podłodze namiotu. Kiedy pali z przyjaciółmi, zostawia Neutralizera na podłodze z oknem uchylonym w celu wydalenia dymu i sprzyjania strumie­niowi powietrza, na skutek czego efekt rozprzestrzenia się w całym pomiesz­czeniu. Jako że Neutralizer potrzebuje godziny, aby być skutecznym, zazwyczaj włącza go na długo przed odwiedzinami znajomych, ponieważ daje on domowi przyjemny i higieniczny zapach, ponieważ daje on domowi przyjemny i higieniczny zapach.


Czasem zabiera Neutralizera do Innych miejsc — np. w jednej ze szklarni przycina rośliny w chacie w pobliżu, gdzie wyko­rzystuje Neutralizera tylko w przypadku niezapowiedzianych wizyt. W tym przy­padku, mówi nam, zawsze nosi jednost­kę umieszczoną pionowo w plastikowej torbie, ponieważ Inaczej płyn może się rozlewać, jeśli jest przechylona.


Wnioski


Neutralizer ma doskonałe wyniki w naturalnym usuwaniu zapachu mari­huany we wszystkich środowiskach i okolicznościach, tj. przy uprawie konopi, przycinaniu, suszeniu I używaniu.




www.market-konopi.pl – najlepszy sklep z nasionami marihuany.


Jeśli planujesz zakupy nasion marihuany to tylko w Market-Konopi.pl – sklep z nasionami marihuany


Czytaj więcej

Niemcy - konopie wkrótce na receptę

NOWE REGULACJE WS. MEDYCZNEJ MARIHUANY


NIEMCY: Konopie


wkrótce na receptę


Marihuana będzie dostępna na recepty w niemieckich aptekach. Rząd Niemiec przyjął 4 maja 2016 projekt ustawy, zwiększający dostępność marihuany w celach medycznych dla pacjentów, w przypadku których nie ma innych opcji terapeutycznych.


Marihuana ma być dostępna na receptę w aptekach. Będzie finansowana przez publiczną służbę zdrowia. Oczekuje się, że ustawa w tej sprawie wejdzie w życie wiosną przyszłego roku. Obecnie cierpiący na raka, AIDS, chorobę Parkinsona, czy stwardnienie rozsiane mogą w Niemczech uzyskać dostęp do marihuany tylko na podstawie specjalnego zezwolenia i sami muszą ponosić koszty. „Jest naszym celem, by ciężko chorzy byli leczeni w możliwie najlepszy sposób", podkreślił minister zdrowia Niemiec Hermann Groehe. Dodał, że rząd chce, by koszty marihuany jako lekarstwa ponosiły kasy chorych. Przewidziano utworzenie specjalnie nadzorowanych plantacji konopi indyj­skich i ewentualnie import marihuany. Wcześniej w kwietniu tego roku niemiecki Federalny Sąd Administracyjny w Lipsku po raz pierwszy zezwolił ciężko choremu pacjentowi na uprawę konopi indyjskich w domu. Osoby korzy­stające z konopi jako lekarstwa musiały dotąd zaopatrywać się w aptece. 52-letni mężczyzna z Mannheim choruje od ponad 30 lat na stwardnie­nie rozsiane. Haszysz stosuje od dawna jako śro­dek łagodzący dolegliwości. Przed sądem zabie­gał o legalizację domowej uprawy tej rośliny. Ponad 600 osób w Niemczech stosuje haszysz jako lekarstwo. Muszą oni zaopatrywać się w ten środek w aptece. Federalny Instytut Lekarstw i Wyrobów Medycznych (BfArM) odmawiał im prawa do domowej uprawy konopi. Kasy chorych nie zwracają kosztów zakupu tego środka. Sędziowie zobowiązali BfArM do "wydania powodowi zezwolenia na uprawę i zbiór konopi oraz na zastosowa­nie ich do celów terapeutycznych". Haszysz pomaga pacjentowi w zwalczaniu objawów spastycznego paraliżu, zaburzeń mowy oraz stanów depresji.


Natomiast wiosną przyszłego roku liberalny rząd Kanady wywiąże się z obietnic wyborczych premiera Justina Trudeau i zaproponuje zalegalizo­wanie handlu, posiadania i konsumpcji marihuany - powiedziała w tym tygodniu kanadyjska minister zdrowia Jane  Philpott. Minister złożyła taką deklarację w Nowym Jorku podczas nadzwyczajnej sesji Zgromadzenia Ogólnego Narodów Zjednoczonych poświęconej narkomanii na świe­cie. "Chociaż nasz plan podaje w wątpliwość status quo w wielu krajach, jesteśmy przekonani, że to najlepszy sposób, by chronić naszą młodzież, wzmacniając jed­nocześnie bezpieczeństwo publicz­ne. Nie da się załatwić problemu przez same aresztowania", oznajmiła Philpott. Kanadyjski rząd już w 2004 roku próbował doprowadzić do legalizacji konsumpcji marihu­any, ale zrezygnował z tego pomy­słu m.in. pod presją sąsiednich Stanów Zjednoczonych. Sytuacja się zmieniła wraz z legalizacją marihuany w czterech amerykań­skich stanach. Legalizację marihu­any popiera około dwóch trzecich Kanadyjczyków. ,)




www.market-konopi.pl – najlepszy sklep z nasionami marihuany


Jeśli planujesz zakupy nasion marihuany to tylko w Market-Konopi.pl – sklep z nasionami marihuany


Czytaj więcej

Oświetlenie LED - część 1

UPRAWA Z JORGEM CERVANTESEM


OŚWIETLENIE LED


Na temat LEDów


Lampy diodowe są wszędzie. Widzisz je w światłach ulicznych, latarkach, choinkowym oświetleniu, oświetle­niu w domu itd. Technologia ma za sobą długą drogę, ponieważ została opracowana we wczesnych latach 1960-tych, gdy diody można było znaleźć w różnych urządzeniach; generowały słabe 0.001 lumenów na wat. Nowa technologia LED dyna­micznie się rozwija i diody stają się znacznie jaśniejsze oraz bardziej energooszczędne. Lampy diodowe są dostępne w całym widzialnym spektrum, od ultrafio­letu przez podczerwień. Ogrodnicy z powodzeniem używają LEDów do uprawy marihuany medycznej. Lampy diodowe mogą być wykorzy­stane do wstępnego wzrostu i roz­mnażania w ogrodnictwie, jak rów­nież do niektórych eksperymentów z oświetlaniem wewnątrz pomiesz­czeń i w szklarniach. W obecnym czasie diody nie są ekonomicznie opłacalne jako zamiennik dla lamp HID w szklarniach lub w pomieszczeniach. Jednakże przemysł ogrodniczy wykazuje bardzo duże zainteresowanie LED i proponuję śledzić w dobrej wierze postępy w technologii LED, która szybko się zmieniła. Jest tak wiele nowych i różnych rodzajów LEDów i tak dużo informacji od sprzedawców na ich temat, że jest trudno zrozumieć, które konkretne diody będą najlepsze jako źródło światła do uprawy medycznej marihuany.


Lampy diodowe używają półprzewodnikowej energii do wytwarzania światła. Technologia ta jest podobna do stosowanej w układach komputerowych. Diody nie używają drucików żarowych jak żarówki halogenowe i wolframowe lub gazu stosowanego w lampach HID, fluorescencyjnych i świetlówkach kompaktowych. LEDy generują mniej ciepła i są przystoso­wane do regularnego użytku domo­wego na 120V i 240V. LEDy działa­ją zarówno przy 120V, jak i 240V, 50 do 60 cykli sieci elektrycznej. Z tego powodu oprawy LED często są sprzedawane bez wtyczki.


Moc światła LED wciąż rośnie dzięki stosowaniu lepszych materiałów i na skutek postępu technologicznego, przy zacho­waniu wydajności i niezawodno­ści półprzewodników. Elementy półprzewodnikowe są trud­ne do uszkodzenia na skutek zewnętrznych wstrząsów.


Lampy LED są obiecujące jako zastępstwo dla lamp HPS z powo­du ich wysokiej wydajności (do 54 procent), bardzo długiej żywotności (nadal wykazują co najmniej 70 pro­cent ich pierwotnej mocy po 50.000 godzinach pracy), niewielkich - roz­miarów i niskich kosztów zasilania. Przestarzałe LED, które wytwarzają mniej niż 1 wat, nie są tak jasne jak nowe diody 1-, 2-, i 3-watowe. Również niektóre diody tej samej mocy są jaśniejsze niż inne. Zamiast balastu stosuje się serię rezy­storów lub zasilacze, konieczne do określenia dokładnego napięcia prądu i jak najbardziej efektywnej pracy LED. Zasilanie może być zmniejszone, aby przyciemnić światła. Niektóre diody mają zakres ściemniania 20 do 100 procent. Niezbędny sprzęt jest przylu­towany do małej płytki, która jest pod­łączona do źródła zasilania. Kupując urządzenie warto zwrócić uwagę na poszczególne skupiska diod, które mogą być wymieniane w ramach urządzenia, co jest najbardziej prak­tyczne i ekonomiczne.


Inne rodzaje światła korzystają ze stałego napięcia, a to znaczy, że wymagają one pewnego napięcia do pracy i są one zwykle dość tolerancyj­ne wobec niewielkich zmian napię­cia. Na przykład normalna żarów­ka przeznaczona dla europejskich rynków z napięciem 230V prądu przemiennego (VAC) będzie działać dobrze od około 40 do 270VAC. LED to urządzenia korzystające z prądu stałego i wymagają, aby napięcie być kontrolowane w celu utrzyma­nia dokładnego przepływu prądu przez diody. W przeciwieństwie do innych źródeł światła LEDy są urzą­dzeniem nieliniowym, co oznacza, że niewielki wzrost napięcia powo­duje duży wzrost przepływu prądu przez diody. Oznacza to, że diody muszą być napędzane przez specjal­ne zasilacze prądu stałego. Regulują one napięcie wyjściowe w celu utrzy­mania prądu przepływającego przez diody na stałym, zadanym poziomie. Diody są często połączone jak seria lub sznurek. Diody są również uni­kalne; jeśli ulegną awarii, jest 80 procent szansy, że będą one nadal przewodzić prąd (czyli 'marudzić% ale nie "wybuchną" jak tradycyjne żarówki, odmawiając przewodze­nia prądu. Powoduje to, że napię­cie pozostałych diod wzrasta. Prąd może wzrosnąć do punktu powodu­jącego awarię większej liczby diod lub nawet spowodować reakcję łańcuchową, która może zniszczyć wszystkie diody w urządzeniu. Stały prąd jako źródło zasilania pozwo­li zasilaczowi wykryć wzrost prądu i obniżyć jego napięcie wyjściowe, aby chronić pozostałe diody.


Inną możliwością jest użycie tańszego zasilania napięciem stałym; wyjście jest stale regulowane, aby zapewnić dokładne napięcie niezależnie od obciążenia. Są to zwykle 24V prądu stałego (VDC), 36 VDC lub 48 VDC. Jeżeli stosuje się ten rodzaj zasilania płytki drukowane, na których zamontowane są diody, muszą mieć niewielki chip zamontowany jako regulator prądu. Niektórzy pro­ducenci nie korzystają z chipa jako regulatora; zamiast tego używane są rezystory do regulacji napięcia (a tym samym przepływu prądu) przez diody LED. Nie jest to zalecane, ponieważ wymagania napięciowe diody zmieniają się w zależności od wieku i temperatury i może to pro­wadzić do tego, że wszystkie diody otrzymają zbyt wysokie napięcie, a następnie ulegną awarii.


Po włączeniu LEDów elektrony łączą się z dziurami elektronowymi w diodach i uwalniają fotony (energię światła) w procesie elektrolumine­scencyjnym. Maksymalna wydajność zależy od temperatury pracy. Do tej pory najbardziej wydajne LEDy mają 1 wat. Większej mocy bardziej się grzeją i są mniej wydajne, produ­kując mniej lumenów na wat. Na przykład, 3-watowa dioda produkuje tylko 35 procent więcej lumenów niż 1-watowe diody. Dodatkowa ener­gia elektryczna jest przekształcana-) na ciepło, a nie światło.


Jeśli temperatura otoczenia w śro­dowisku pracy staje się zbyt wysoka, diody ulegają przegrzaniu i "opadają", produkując znacznie mniej światła. Podobny jak chipy komputerowe LEDy prędzej padną, gdy są przegrzane.


Diody są napędzane w miliampe­rach (mA). Niektóre LEDy są stero­wane w niższych mA w celu zwiększenia wydajności. Nauka i dane na temat całego obwodu są bardziej skomplikowane niż można wyjaśnić w ramach tej książki. Najlepszym sposobem dla hodowców medycz­nych konopi na określenie przydat­ności LEDów lub urządzenia pełne­go diod jest pomiar światła z pomo­cą światłomierza.


Ogólnie rzecz biorąc, większość ogrodników indoor może rozszyfrować LED z pomocą następującego równania: liczba amperów x napię­cie = watów.


(Prawo Ohma). W przeciwnym razie natężenie światła może stać się bar­dzo skomplikowane i kłopotliwe. Na przykład LED 3-watowa, która działa przy 350 mA, daje 1 watt światła.


Małe diody szybko się nagrzewa­ją i tracą sprawność; czyli energia świetlna jest przekształcana na cie­pło powyżej określonej temperatury pracy. Temperatura pracy jest funk­cją prądu elektrycznego (mA).


Optymalna temperatura dla każdego koloru LED zapewnia dokładne spek­trum kolorów. W maksymalnej tem­peraturze lub zbyt wysokiej tempera­turze dioda ulegnie awarii. Oznacza to, że jeśli zbyt dużo prądu jest pro­wadzone przez małe diody, staną się one zbyt gorące, nieefektywne (energia świetlna jest przekształcana w ciepło) i ulegną awarii (spalą się). Wilgotność jest szkodliwa dla obwodów. Układ LED jest narażo­ny i musi być chroniony przed wilgocią, aby uniknąć korozji. Diody muszą być zamknięte, aby odizolować je od wilgoci na zewnątrz.


Produkcja o określenia LED


Produkcja LED wymaga wyhodowania cienkiej warstwy kryształów na podłożu (warstwie nośnej) z syntetycznego szafiru lub węglika krzemu. Proces musi być bardzo ściśle kontrolowany pod kątem wielu różnych czynników; w rzeczywistości wiele zalet stałego wzrostu efektywności/jasności LED pochodzi z ulepszonej kontroli jakości w produkcji, a nie rozwoju technologii. Inne czynniki zwiększenia efektywności pochodzą z modyfikacji struktury warstwy LED, aby pomóc fotonom, które są tworzone, ale potem więzione w strukturze warstwy LED. Dzieje się tak dlatego, że materiały w LED mają bardzo wysoki współczynnik załamania światła, co powoduje, że fotony, które uderzają w powierzch­nię chipa LED pod takim kątem, że trafiają z powrotem do układu i zosta­ją utracone.


Gdy płytka jest pokryta, jest cięta na tysiące drobnych chipów. To trud­ny do kontrolowania proces, tak więc każdy z tych drobnych chipów będzie miał nieznacznie różniące się właściwości. Oznacza to, że wyma­gania dotyczące napięcia, długość fali i jasności będą nieco różne dla każdego chipa! Rozkład cech typu jasność, długość fali i napięcie w każ­dej partii przypomina standardową krzywiznę dzwonu.


Układy te są następnie indywidu­alnie testowane przez maszyny i sortowane w "pojemniki" (ang. bins, binning) zgodnie z ich właściwościa­mi. Zrozumienie "pojemników" (i tego, że wszystkie diody LED nie są sobie równe) jest bardzo ważne, zwłaszcza jeśli masz zamiar zbudo­wać, własne urządzenie. Na przykład jasność tej samej marki modelu LED może zmieniać się do 100 procent w zależności od oznaczenia bin, zaś wymagane napięcie może również zmieniać się nawet o 50 procent. Oznacza to, że LEDy o najlepszych oznaczeniach bin napięcia/ jasności wytwarzają dwa razy więcej światła na dwie trzecie mocy niż diody z najgorszym bin. Wszyscy producenci wysokiej jakości LEDów mają kody bin wymienione na swojej stronie internetowej.


W LEDach stale poprawia się jasność i wydajność, ale w przeciwieństwie do coraz większych prędkości proce­sorów komputerowych te ulepsze­nia są powolne i ostatecznie zatrzy­mają się. To dlatego, że w przeci­wieństwie do procesorów kompu­terowych, które mogą w zasadzie uzyskać zawsze więcej prędkości, diody w końcu dotrą bardzo blisko 100 procent skuteczności. Eksperci uważają, że osiągną maksymalnie około 90 procent. Aby osiągnąć ten procent, chipy muszą być indywidu­alnie przetestowane przez maszyny i zaklasyfikowane zgodnie z ich wła­ściwościami.


Koszt


Niedrogi 30- do 50-watowy zestaw z emiterem kosztuje od $0,65 do $0,70 na wat. Lampy HID kosz­tują mniej niż pół dolara na wat. 90-watowe LEDy do uprawy kosztu­ją około 300 dolarów w przypadku zakupu w sklepie ogrodniczym lub od detalisty. Jednak trzy 30-wato­we LEDy kosztują $66 w przypadku zakupu u sprzedawcy stosującego zniżki. Pamiętaj, że wszystkie diody nie są sobie równe.


Diody w historii były bardziej kosz­towne niż większość innych źródeł światła ze względu na skomplikowa­ny proces produkcji, wysoki wskaź­nik odrzutów, koszty zarówno mate­riału w układzie diod, jak i podłożu chipa z drogiego szafiru syntetycz­nego. Ulepszone procesy produkcyj­ne obniżyły ilość odrzutów, techno­logia cienkowarstwowa zmniejszyła ilość potrzebnych materiałów i wiele diod jest obecnie wykonywanych na tanim podłożu SiC (węglik krzemu). Skuteczność i jasność diody również znacznie się poprawiła. Najwyższej jakości LEDy mogą osiągnąć ponad 50 procent skuteczności. Teraz wymagana jest mniejsza liczba diod w celu uzyskania takiej samej jasno­ści w świetle dalszego obniżania ich kosztów.


Istnieje ogromna różnica w kosztach i jakości diod. Wysokiej jakości LEDy o wysokiej jasności od najlepszych producentów takich jak Cree, Osram i Philips mogą kosztować 10 lub 20 razy tyle co niskiej jakości chińskie LEDy; istnieje też duży rynek podra­bianych diod.




www.market-konopi.pl – najlepszy sklep z nasionami marihuany


Jeśli planujesz zakupy nasion marihuany to tylko w Market-Konopi.pl – sklep z nasionami marihuany


Czytaj więcej

Oświetlenie LED - część 2

UPRAWA Z JORGEM CERVANTESEM


OŚWIETLENIE LED


Diody LED i ciepło


Wszystkie urządzeni elektryczne wytwarzają ciepło, a diody LED nie są wyjątkiem. Jedną z trudności związanych ze stworzeniem pierwszej wysokiej mocy diody było powstrzymanie stopnienia chipa od stopnienia z gorąca. Cała energia zużywana przez diody LED jest przekształcona na światło lub albo ciepło. Im bardziej efektywne LED, tym większa ilość światła wytwarzanego przez nie i mniejsza ilość ciepła. Na przykład wysokiej jakości niebieskie lub białe diody LED, które zużywają około 2,4 watów i konwertują 50 procent wejścia w światło, produkują około 1,2 watów ciepła. To może nie brzmi dużo. Ale dioda jest skoncentrowana na bardzo cienkim układzie (1mm x x1mm). Jeśli chip miałby 30mm x 30mm, generowałby on ponad 1000 watów ciepła! Dioda LED niskiej jakości, która konwertuje tylko 20 procent energii elektrycznej na światło, generuje około 1,92 watów ciepła. Ciepło musi być usunięte lub chip będzie przegrzewać się i psuć. lm chłodniejsza dioda, tym bardziej efektywnie będzie działać (wytwa­rzając więcej światła) i tym dłu­żej będzie działać. Nadajnik (chip LED) na LEDach z wyższej półki jest zamontowany na podłożu ze spe­cjalnego materiału ceramicznego przewodzącego ciepło. Tańsze diody używają małego kawałka metalu znanego jako "ślimak". Następnie LED zostaje przyluto­wana do specjalnej płytki druko­wanej, która jest przeznaczona do przenoszenia ciepła. Rdzeń metalowy płytki drukowanej (MCPCB) jest wykonany z war­stwy aluminium, pokrytej cienką warstwą materiału, który dobrze przewodzi ciepło, ale nie przewo­dzi prądu elektrycznego. Jest to warstwa dielektryczna. lm wyższy jest współczynnik przewodzenia ciepła (mierzony w watach na kel­winy [W/K)), tym lepiej. Niedrogie płytki mają przewodność około 0,5W/K, lepszej jakości posiadają rating 1W/K, a najwyższej jakości na poziomie 2,2W/K. Nieco mie­dzi jest umieszczanej na wierzchu warstwy dielektrycznej do przewo­dzenia prądu i dostarczenia punk­tów lutowniczych do zamontowa­nia diody i warstwy ochronnej. Te obwody są często montowane na radiatorze, który może mieć wentylator.


Niektóre światła mają diody LED zamontowane na tradycyjnych płyt­kach z tworzywa Sztucznego, aby zaoszczędzić pieniądze. Te plasti­kowe płytki niezbyt dobrze prze­wodzą ciepło i sprawiają, że diody przegrzewają się i bardzo szybko ulegają awarii.


Diody LED 1- watowe działają przy 350 mA


Diody LED 3 -watowe działają przy 700 mA


Diody LED 5 – watowe działają przy 1000 mA


Diody LED 10 – watowe działają przy 1500 mA


Uwaga: Większe diody wymagają wyższego napięcia i są mniej wydajne.


'Klasyfikacja w watach" została ustawiona pod standaryzację zasi­laczy i po to, aby diody od różnych producentów mogły być łączone w tym samym urządzeniu. Standardy były przeznaczone tylko dla białych i niebieskich diod LED, Nazwa każ­dej oceny (klasy) była dość dokład­na - i tak dioda 3-watowa zużywała około 3 watów. Ale od tego czasu sprawność diod wzrosła dramatycz­nie, a napięcie wymagane do skie­rowania LEDów do 700 mA spadło. Dziś przeciętna 3-watowa biała lub niebieska dioda LED zużywa około 14 watów. Różne kolory diody w tej samej klasie zużywają różne ilo­ści energii, ponieważ różne kolory wymagają użycia różnych materia­łów i różnych napięć. Moc jest obli­czana przez Prawo Ohma. Formuła brzmi: waty = volty x ampery (W = V x A). Oto rzeczywisty pobór mocy przez 3-watową klasę diod o różnych kolorach. Czerwony/ hiper­-czerwony - 2,4V, rzeczywista moc przy 700mA wynosi 2,4V x 0,7watów = 1,68 watów. Niebieski/ królewski błękit/ biały - 3,4 V, rzeczywista moc w watach przy 700mA wynosi 3,4V x 0,7watów = 2,38watów.


Jasność


Gdy diody są "sprzężone" lub zgrupowane razem, mogą produ­kować wystarczająco dużo światła do uprawy marihuany medycznej. Urządzenie LED musi być umiesz­czone na 12 cali (30,5 cm) lub mniej od roślin, aby być skutecznym źró­dłem światła dla uprawy konopi. W zależności od producenta nowocze­sne diody LED wytwarzają od 40 do 70 lumenów na wał (Im/V). Nowe i eksperymentalne LEDy wytwarza­ją ponad 200 Im/W, Począwszy od 2014 roku Cree Incorporated sprze­daje diody LED, które produkują 152 lm/V, Ale, jak zobaczysz poni­żej, stosunek lumenów do watów to tylko część całej historii. jasność diod oceniono na dwa sposoby w zależności od długości fali. Diody między 6401101 a 460nm są oce­niane w lumenach. Diody LED o długościach fal dłuższych niż 640nm lub krótszych niż 460nm są ocenia­ne przez ich moc promieniowania (strumienia promieniowania) w mW (miliwaty). Lumeny nie są dobrym systemem do pomiaru wyjścia LED. Nie jest to układ liniowy, co oznacza, że nie mierzy on wszystkich długości fal/kolorów jednakowo. Został on opracowany jako miara dla świa­tła widzialnego i mierzy widoczną jasność, jak jasne jest światło dla ludzkiego oka. Lumeny zostały opra­cowane, aby ocenić źródła świa­tła białego, a nie zmierzyć mono­chromatyczne źródła światła LED. Ponadto ludzka reakcja oka na świa­tło jest bardzo nierówna. Kolory w centrum zakresu widzialnego, takie jak zielony, zdają się być znacznie jaśniejsze niż równie jasny czerwo­ny lub niebieski. Lumeny można stosować wyłącznie do porównania źródeł światła (LED) o dokładnie tej samej długości fali. To wyjaśnia, dla­czego niektóre diody o długości fali 660nm hiper, w pobliżu skrajnych wartości dla ludzkiego wzroku, są często oceniane jako "o dominującej długości fali 640nm".


Widmo


Uwaga:może również dyktować jasność i moc światła. Diody LED są monochroma­tyczne, w przeciwieństwie do zwy­kłych świetlówek itp. diody wytwa­rzają jeden kolor w wąskim zakre­sie długości fal. Białe diody LED są rzeczywiście niebieskie, a czasem ultrafioletowe. Niektóre diody mają powłokę fosforową, która absorbuje światło niebieskie i ponownie emi­tuje je na dłuższych falach. Powłoka fosforowa zawiera mieszankę róż­nych luminoforów, z których każdy emituje inny kolor i razem tworzą białe światło. Właściwa mieszanka kolorów powoduje wystą­pienie różnych temperatur - to two­rzy światło białe. Więcej czerwonego i mniej niebieskiego tworzy cieplejszą biel. Więcej niebieskiego i mniej czer­wonego daje chłodniejszą biel.


Uwaga: Ludzkie oko postrzega chłodną biel jako jaśniejszą niż cie­plejszą biel. To dlatego ma ona wyż­sze oceny w lumenach, mimo że diody mogą faktycznie nie produko­wać więcej fotonów.


Białe światło jest podzielone na kategorie wg temperatury barwo­wej. jest to temperatura „ciała czarnego" (obiektu, który nie odbi­ja żadnego światła), które zosta­ło podgrzane aż do chwili, gdy światło, które wydziela, pasuje do odcienia źródła światła białego. Temperatura barwowa światła białego jest równa temperaturze w stopniach Kelvina na powierzch­ni świecącego ciała czarnego.


Lampy LEDLED do uprawy korzystają z dostępności diod o różnych długo­ściach fal, aby tworzyć tylko światło o długości fali, które roślina może wykorzystać najbardziej efektywnie. Innymi słowy, długość fali dopa­sowano do wartości szczytowych absorpcji przy fotosyntezie roślin. Technologia LED pozwala producen­tom dosłownie przebierać w widmie do produkcji niezwykle wysoko oce­nianych w PAR lamp. Samo to czyni je bardziej efektywnymi w przelicze­niu na waty.


Żarówki i świetlówki LED


Szeroki wachlarz diod może być zapakowany w większą żarówkę, która pasuje do domowej sieci. Takie żarówki kosztują od 15$ do 30$ i na ogół nie są wystarczająco jasne, aby dobrze oświetlić rośliny. Są one oceniane jako alternatywa dla tradycyjnej żarówki. Na przykład żarówka LED 15,5-watowa zastępuje żarówki 75-watowe.


 


Świetlówki LED są o kształcie zwy­czajnych T12, T8 i T5, ale rurki wypeł­nione są diodami LED. Ponad 200 diod może zmieścić się na 4_stopach (121,9cm) rurki T12. Ale nie wszyst­kie diody są sobie równe. Rurki z LED są wypełnione małymi dioda­mi LED. Energooszczędna 22-watowa świetlówka T8 LED długa na 4 stopy produkuje 1248 lumenów. Nie pasuje do istniejących opraw T8. Lampy bez migotania mają żywot­ność ponad 50.000 godzin.


Czerwone rurki T8 mają 660 nm i zawierają 288 LEDowych żarówek. Widma można również podzielić na niebieskie i białe z podziałem 50/50 diod LED o długości fali 420nm/5500 K, które zawierają 144 czerwonych i 144 białych diod LED. Niektóre urzą­dzenia pozwalają na mieszanie lamp LED z świetlówkami T8 w celu popra­wy spektrum. Rurki z LED pozostają chłodne i mogą być umieszczone w odległości kilku cali od roślin.


Oprawy LED


Zwykle różne diody są połączone w urządzeniu w celu uzyskania konkretnego widma światła. Szereg pojedynczych diod LED może być zamontowanych do pojedynczego urządzenia, które jest kwadratowe, prostokątne lub okrągłe. Lub urzą­dzenie może zawierać długie jak T12 i T8, szklane rurki wyładowane dio­dami LED.


Najbardziej praktyczne oprawy umożliwiają indywidualne skupiska diod upakowanych w żarówce, która może być łatwo wymieniana. Takie oprawy sprawiają również, że uaktualnienie do diod jest niedrogie.


Lampy LED w porównaniu z HID


Możemy łatwo porównać LED i HID jeśli chodzi o moc, strumień świetlny i wartość Im/W. Jednak porównanie miliwatów na metr kwadratowy (mW/m2) i watów PAR stanowi o prawdziwej ilości światła potrzebnego do fotosyntezy. Porównując PAR watów robimy najlepsze porównanie. Jednak diody mają kilka cech, których hid-y nie posiadają. Diody LED produkują bardzo mało ciepła i mogę być umieszczone bliżej korony ogrodu, co naturalnie zapewnia roślinom więcej światła. Światło LED jest również w stanie koncentrować się i być kierowanym przez soczewkę, która potęguje światło. Czynnik ten można porównać, kiedy patrzymy tylko na ogólną jasność urządzenia.


Istnieje również kilka szczegółów w kwestii widma, które muszą zostać rozwiązane. Oprawy LED mogą zawierać od kilku do kilkuset diod. Diody LED mogą mieć wiele różnych widm. Lampy są produkowane w celu łączenia diod LED o różnym spektrum, aby zapewnić najwyższe parametry do wzrostu roślin. Jednak miałem trudności ze znalezieniem dokładnego testu na jasność lamp LED.


Koniec żywotności


Diody LED mają żywotność od 25.000 do 50.000 godzin, czasem dłużej. Nie ulegają przyciemnieniu w miarę upływu czasu. Diody LED są taką nowością dla ogrodników, że nie ma konkretnych informacji o tym, kiedy należy je wymienić. Wiele diod LED o różnym zakresie widma jest pakowanych razem do urządzeń. Pojedyncza dioda, która zawodzi lub nie jest tak jasna jak inne, może nie wpływać na ogólną wydajność urządzenia na tyle, aby uzasadnić jego wymianę. Ogólnie rzecz biorąc, mogę polecić wymianę sprzętu, gdy mam moc od 85 do 95 procent. Nie martw się o wyrzucanie substancji niebezpiecznych w przypadku diod LED. Nie zawierają one rtęci zanieczyszczającej środowisko. Diody LED i ich oprawy mogą być poddane recyklingowi.




 www.market-konopi.pl – najlepszy sklep z nasionami marihuany


Jeśli planujesz zakupy nasion marihuany to tylko w Market-Konopi.pl – sklep z nasionami marihuany


Czytaj więcej

Prawda o oświetleniu LED

UPRAWA Z MR. JOSE


Kiedyś oświetlenie LED było nowością w uprawie, ale to było dawno temu. Dzisiaj wielu hodowców ma doświadczenie z wykorzystaniem diod i nie musimy polegać tylko na tym, co producenci mówią nam w swoich reklamach. jeśli teraz spodziewasz się artykułu propagandowego albo czekasz na rozstrzygnięcie, który producent zagwarantuje najlepsze oświetlenie, obawiam się, że muszę Cię rozczarować. Teraz jest czas, aby obiektywnie spojrzeć na oświetlenie LED.


Mam nadzieję, że niektórzy z Was z dokładną wiedzą o technologii LED mi wybaczą, ale myślę, że jest konieczne, aby zacząć od jej opisu. LED to skrót od Light Emitting Diode (dioda elektroluminescencyjna). Technologia pracuje na zasadzie wafli półprzewodnikowych, które przekształcają energię elektryczną na światło bezpośrednio, bez znaczącego produkowania ciepła, co oznacza, że dioda może przekształcić większość energii na światło. Dla zwykłego użytkownika oznacza to, że mniej energii będzie zużywanej, aby osiągnąć taką samą ilość światła. Dla hodowcy indoor ponadto oznacza to, że nasza uprawa nie będzie się zbytnio nagrzewać od źródła światła w jakikolwiek sposób, a ponadto będzie mógł on przenieść źródło światła mamie bliżej roślin. Należy dodać, że nawet dioda nie konwertuje 100% energii elektrycznej na światło, jak sądzą niektórzy. W porównaniu z lampami MH i FOS efektywność konwersji energii elektrycznej na światło jest mniej więcej więcej dwukrotnie większa. Powinno być łatwo wywnioskować, że lampa 600W HPS może być zastąpiona przez 300W moduł LED, co oczywiście nie jest do końca prawdą, jak zobaczymy po lekturze kolejnych akapitów.


Jeśli jesteś zainteresowany, kiedy i gdzie rozpoczęła się technologia LED, należy wiedzieć, że konieczne jest spojrzenie wstecz do początku 20 wieku, kiedy brytyjski badacz HJ. Round odkrył elektroluminescencję w laboratoriach Marconi w 1907 roku. W 1927 roku rosyjski badacz Oleg Losev ogłosił wyprodukowanie pierwszej diody elektroluminescencyjnej, co było pierwotną nazwą LED. . Diody mogą świecić w różnym spektrum światła, od ultrafioletu do podczerwieni (którą znasz, na przykład, z pilota do telewizora). Kolory światła, w uproszczeniu dla laika, zależą od składu chemicznego półprzewodnika. Ludzie mówią oraz możesz przeczytać w internecie,  że rozwój niebieskich i białych LED, które są używane w modułach do uprawy roślin, trwał stosunkowo długo. Pewne jest to, że możliwość wyboru pasma widma jest ogromną zaletą LED. Oczywiście głównym celem badań jest zupełnie naturalne światło dzienne i będzie produkować światło przy niższych kosztach niż przy zastosowaniu dotychczasowych żarówek i alternatywnych źródeł oświetlenia fluorescencyjnego (żarówek energooszczędnych i świetlówek, co nie jest zupełnie dokładnym oznaczeniem, ale wszyscy go używają).


Ponieważ oszczędzanie energii zostało wymienione jako główna zaleta LED, należy stwierdzić, że aby diody się świeciły, potrzebujemy kontrolera i modułu zasilania. Powszechnie stosowane są obwody drukowane. Wadą technologii LED jest niska odporność na wysokie temperatury, konieczne jest więc, aby schłodzić moduł w jakiś sposób. Wydajność układu chłodzenia ma istotny wpływ na trwałość diody, która w optymalnych warunkach świeci nieporównywalnie dłużej niż tradycyjne żarówki. Żywotność LED jest również jedną z zalet przedstawianych przez producentów tej technologii. Jeśli chłodzenie jest niewystarczające, może to doprowadzić do uszkodzenia lub przerwania obwodów, co mogłoby prowadzić do całkowitej lub częściowej awarii sprzętu oświetleniowego. Niektóre rodzaje diod zaczną migać lub po prostu przestaną się świecić Fakt, że uszkodzenie nie wpływa z reguły na każdy odcinek oznacza, że światła będą jeszcze częściowo świecić, jeśli coś nie wyszło. Jak już wspomniano, przegrzania modułu można uniknąć poprzez chłodzenie go aktywnie lub biernie. Większość nowoczesnych modułów LED do uprawy roślin posiada ciągłe aktywne chłodzenie. .W praktyce oznacza to, że moduł jest wyposażony w jeden lub większą liczbę wentylatorów, które odprowadzają ciepło od źródła i z dala od płytek obwodów drukowanych. Ilość ciepła jest nieporównywalnie niższa niż ciepła emitowanego przez żarówki MH lub HPS -tak dla przypomnienia. Przykładem pasywnego układu chłodzenia może być moduł aluminiowy połączony z modułem LED. Chłodnica rozprasza ciepło pasywnie. Znajdziesz podobne urządzenie w komputerze. Prawdopodobnie już przyszło Ci do głowy, że aktywne chłodzenie będzie korzystać z kilku dodatkowych watów mocy - i oczywiście masz rację. Może to być także problemem, bo aktywne chłodzenie nie jest całkiem ciche. Osobiście uważam, że dźwięk małych wentylatorów nie jest najgłośniejszy z urządzeń w growroomie, ale z pewnością możemy zgodzić się, że chłodzenie pasywne, które działa cicho i ekonomicznie, jest bardziej odpowiednie dla groowroomu. Najnowsze osiągnięcia w modułach LED do uprawy zmierzają w tym kierunku, a producenci starają się wykorzystywać systemy chłodzenia pasywnego.


Przyjrzyjmy się teraz pochodzeniu modułów LED. Oficjalnie większość producentów twierdzi, że ich moduły LED są wykonane w Europie. To może być prawdą, ale tylko do pewnego stopnia. Moduły mogą być montowane tutaj, ale większość składników, takich jak diody i połączenia, wytwarza się w Chinach. To samo w sobie nie oznacza, , że moduły lub diody są złej jakości. Przecież Chiny produkują co najmniej niektóre z elementów elektronicznych wielu światowych marek, w tym tych, które znane są z jakości. W rzeczywistości producenci wybierają składniki, z których moduł do uprawy będzie montowany, i to w istocie jest najważniejsze. Tak długo jak producent wybiera droższe i lepszej jakości komponenty, może on zapewnić wysokiej jakości oświetlenie do uprawy, nawet jeśli jest ono oznaczone "Male in China".


Jeśli śledzisz rynek sprzętu do uprawy, na pewno zauważyłeś, jak wiele nowych firm produkujących diody do uprawy pojawia się każdego roku. W poprzednich akapitach wspomniałem dość podstawowe informacje, które określają, czy moduł LED jest dobrej jakości. Wszystkie te wskaźniki nie są całkowicie bez znaczenia, jeżeli moduł emituje światło w prawidłowym zakresie widma. My, hodowcy, musimy również wybierać moduły LED, które są energooszczędne, nie są hałaśliwe i, co najważniejsze, te moduły, przy których rośliny pokazują silne oznaki wzrostu i znaczących formacji kwiatowych. Po prostu musimy mieć silne pędy i pąki duże oraz twarde, a osiągniemy to połączenie tylko wtedy, gdy mamy poprawną kompozycję światła. Jak już wspomniano, uprawa roślin nie jest głównym tematem wśród światowych liderów oświetlenia. Firmy takie jak OSRAM i PHILIPS zarobią o wiele więcej pieniędzy poprzez rozwijanie LED do lamp stołowych i żyrandoli do salonu. A ponieważ diody łatwo zdobyć i każda złota rączka może zmontować moduł LED w swoim małym warsztacie, wielu entuzjastów rzuciło się do opracowania prawidłowej kombinacji świateł do uprawy. Podstawowe informacje i wskazówki na temat tego, które spektrum światła jest odpowiednie do wzrostu i kwitnienia, są znane od dawna. Niemniej jednak w celu uzyskania światła bardziej funkcjonalnego konieczne jest utworzenie dokładnego połączenia na podstawie doświadczeń praktycznych - dodać tutaj, odjąć tam. Pierwsze moduły LED dla hodowców marihuany miały jedną ogromną wadę: rośliny pod nimi nie kwitły dobrze. Były kwieciste, ale wielkość i twardość pąków nie mogły być porównywane z odmianami uzyskanymi dzięki mocy żarówek HPS. Ten początkowy problem przyniósł technologii LED tak złą sławę wśród hodowców, że nawet dziś będziesz walczył, aby przekonać niektórych doświadczonych hodowców, nie wspominając nawet o nowicjuszach, że zaszły spore zmiany na lepsze i możliwe jest przy użyciu diod wyhodowanie naprawdę doskonałego towaru.


Zwróćmy teraz uwagę na praktykę. Jak często słyszałeś, że przy uprawie pod modułami LED można uzyskać wydajność dwóch gramów na wat zużywanej energii? Innymi słowy będzie to oznaczać, że pod 300W modułem LED wyhodujesz 600 gramów? Tak, słyszałem też to kilka razy. Me nigdy tego nie widziałem - a bardzo chciałbym. Mam dwie uwagi krytyczne. Moduł 300W LED z aktywnym chłodzeniem musi mieć albo mniejszą moc, lub większe zużycie. Powód jest prosty. Gdybym obsadził moduł 300 diodami 1W każda (uwaga autora: od niedawna można obserwować nadejście 3W diod), na pewno posiadałbym moduł 300W, ale nadal muszę mieć aktywne chłodzenie, które z tego wyjścia będzie korzystać. Oznacza to, że zużycie energii w module jest w rzeczywistości, kilkadziesiąt watów wyższe, więc przemiana na gramy jest zniekształcona. Mój drugi zarzut jest taki, że moje własne i cudze udokumentowane doświadczenia nie mogą potwierdzić tego wyniku, nawet przez przypadek. Mogę uzyskać maksymalną stabilność zwrotu rzędu 1,4 gramów na wat przy uprawie klasycznych odmian i klonów, o minimalnej fazie wzrostu 14 dni.


Najczęściej zadawane pytanie w dyskusji o modułach LED dotyczy mocy. Na jakiej mocy moduł LED muszę wymienić żarówkę 600W HPS ? Na podstawie aktualnej wiedzy mogę powiedzieć, że wyniki będą najbliższe, jeśli zdecydujesz się na moduł LED o mocy około 30-40% niższej niż żarówki HPS, których używałeś do tej pory. Należy więc wymienić żarówki 1000W modułem LED 600-700W. 600W żarówki mogą być skutecznie zastąpione 350—400W LED. Możesz zastąpić modułem LED co najmniej 240W żarówki 400W i 150W modułem LED żarówki 250W HPS. Wskaźniki te zostały obliczone dla odpowiedniego oświetlenia dla danej ilości miejsca.


Pytanie o wymianę tradycyjnych żarówek HPS na LED można również zadać w inny sposób. Czy to możliwe, aby zwiększyć ilość plonów zebranych w danej przestrzeni w przypadku korzystania z modułu LED o takiej samej mocy jak moc obecnych żarówek HPS? Mówiąc wprost, co się stanie, jeśli zamiast żarówki 600W HPS zwiesić w growroomie moduł 600W LED ? Nie ma do końca jasnej odpowiedzi. W teorii można oczekiwać, że zwiększy się ciężar rośliny o 30-40 %. W takim przypadku będziemy mogli powiedzieć, że jeśli oświetlimy powierzchnię 1x1 m żarówką 1000W HPS, to otrzymamy o 40% większy plon. To oczywiście nie prawda, bo zawsze musimy użyć lampy, której wynik odpowiada powierzchni, którą zamierzamy oświetlić. Moduły LED mogą być stosowane przede wszystkim w ten sposób, aby osiągnąć takie same wyniki przy jednoczesnym zmniejszeniu zużycia energii elektrycznej, a nie w celu zwiększenia wydajności przy tym samy zużyciu.


Co jeszcze wiemy o uprawie pod LED? W pierwszej części tego artykułu wspomniałem, że moduły LED nie emitują ciepła, a raczej, że emitują go niewiele w porównaniu z żarówkami HPS. Daje to ogromną przewagę dla hodowcy, który ma problem z nadmiernymi temperaturami na plantacji. Ten problem może wystąpić w przypadku nasłonecznionych domów, mieszkań na poddaszu, growroomów na dachu itp. i oczywiście występuje częściej i przez dłuższy okres roku w krajach bliżej równika. Z tego powodu popyt na moduły LED jest wyższy w krajach o wyższych temperaturach w ciągu dnia niż w tych w strefie umiarkowanej - główny powód zakupu LED to ich tania eksploatacja. Właśnie natknąłem się na temat temperatury. Jeśli nie trzeba zbyt mocno schładzać growroomu, nie trzeba uruchamiać klimatyzacji i nawet wentylator nie musi pracować na najwyższych obrotach. Będziesz mógł więc zaoszczędzić pieniądze nie tylko na energii elektrycznej do oświetlenia, ale również na wentylacji. Ale co należy zrobić, jeśli potrzebujesz ciepła tradycyjnych żarówek HPS, do uprawy? Masz dwie możliwości - wyposażyć growroom w ogrzewanie, co ma prawdopodobnie niedocenione korzyści z powodu niższego zużycia  modułów LED (do ogrzewania elektrycznego) lub ponowne sięgnąć po żarówki HPS. Chcę przez to powiedzieć jedno: technologia uprawy LED nie nadaje się dla każdego, w każdym przypadku. Jeśli masz uprawę w domu na strychu, diody są bardzo odpowiednie dla Ciebie, ponieważ zwykle jest więcej ciepła, nie mniej, w takich miejscach. Jeśli natomiast Twoja uprawa jest w piwnicy lub w nieogrzewanym domu, problemem będą raczej niskie temperatury, a tym samym będzie warto skorzystać z żarówek HPS, które dają roślinom wystarczającą ilość ciepła i świata.


Nie tak dawno temu spotkałem producenta modułów LED do uprawy. Jest przedstawicielem trzeciej generacji swojej rodziny pracującej przy zastosowaniu sztucznego oświetlenia do uprawy zwykłych roślin szklarniowych. Powiedział mi jedną bardzo ciekawą rzecz, o której nie pomyślałem aż do tej pory i która naprawdę przykuła moją uwagę. Nie jest niczym nowym fakt, że diody emitują światło w kształcie stożka. W module do uprawy LED istnieje kilka diod o różnych kolorach. Hodowca potrzebuje światła ze wszystkich diod połączonego tak, że wszystkie rośliny otrzymują te samą dawkę światła w ciągu przewidzianego zakresu. Dlatego ważne jest, aby źródło światła nie było zbyt blisko rośliny. Absolutnie idealnym rozwiązaniem jest ruchome źródło światła, w tym przypadku moduł LED, która przemieszcza się nad roślinami, gwarantując ten samego zakres widma dla wszystkich roślin.


Nie zapomniałem czegoś? Tak, oto kilka ostatnich części informacji. Pod oświetleniem LED pąki zwykle nie osiągną tego samego rozmiaru jak dzięki mocy żarówek HPS, ale w sumie będzie ich więcej i nawet te dolne będą warte zachodu. Przy uprawie pod kilkoma lampami dobrze jest zastąpić połowę żarówek HPS diodami o połowie mocy. Żniwo będzie w tym przypadku takie samo, a zużycie energii elektrycznej będzie niższe. Oczywiście trzeba jeszcze upewnić się, że temperatura nie wzrośnie znacznie powyżej 30°C.


Podsumowując być może należy stwierdzić, że dla małej uprawy domowej lub mikrouprawy nadają się moduły zasilane 12V. Ich wielką zaletą jest proste chłodzenie pasywne i wystarczająca moc. Najważniejszą i ostatnią wadą technologii pozostaje jej dość wysoka cena. To jest oczywiście względne, bo ujrzysz oszczędności przy obniżonych kosztach energii elektrycznej, które można obliczyć. Życzę wielu sukcesów przy praktycznym wykorzystaniu LED do uprawy Twoich roślin.




www.market-konopi.pl – najlepszy sklep z nasionami marihuany


Jeśli planujesz zakupy nasion marihuany to tylko w Market-Konopi.pl – sklep z nasionami marihuany


Czytaj więcej

Uprawa z Edem Rosnethalem - światło dalekiej czerwieni

UPRAWA Z EDEM ROSENTHALEM


Światło dalekiej czerwieni


W lecie 2015 roku postanowiłem zaprojektować eksperyment z kilkoma lampami dalekiej czerwieni, które od dawna czekały na przetestowanie. Celem tego eksperymentu było zbadanie i rejestracja zmian, jeśli wystąpią, po dodaniu światła dalekiej czerwieni do kontrolowanej plantacji indoor. Mam nadzieją, że światło dalekiej czerwieni wywoła wczesne kwitnienie u kilku roślin umieszczonych bezpośrednio pod dodatkowym światłem.


 


Chciałem  przetestować moją teorię, więc pod koniec czerwca umieściłem cztery  lampy 730nm (daleka czerwień) nad kilkoma roślinami, aby zobaczyć, czy mogę wywołać wczesne kwitnienie, włączając je o zmierzchu.  Założyłem grupę kontrolną, aby sprawdzić swoją teorię. Rośliny kontrolne były wystawione na działanie naturalnego światła w ciągu dnia, ale nie lamp dalekiej czerwieni na koniec dnia.


Najpierw zaplanowałem swój ogród eksperymentalny. Ustawiłem rośliny w domowej hodowli głębinowej (ang. deep-water chore system), gdzie rosły bardzo dobrze. Nylonowy 9.525mm sznur został użyty jako knot do czerpania wody z dna pojemnika. Następnie woda była odprowadzana w górę przez podłoże do sadzenia, gdy korzenie ją usuwały.


Jakiś tydzień później, 1. lipca, mieszanina składników odżywczych została zmieniona z formuły wegetatywnej na kwitnienie i EC utrzymywano na poziomie 550­600 ppm, a pH około 6. Woda i składniki odżywcze były dodawane w celu utrzymania tych poziomów. W miesiącach letnich zasobniki potrzebowały dodatkowej wody i składników odżywczych dwa razy w tygodniu. Jednakże układ może być również zautomatyzowany z dodatkiem zaworu pływakowego dołączonego do zbiornika, takiego jak duże wiadro zainstalowane ponad poziomem wody.


Lampa fluorescencyjna została zamontowana na ściance bocznej, dostarczała ona światła tylko na środek ogrodu. Rośliny w pobliżu obu drzwi przednich lub tylnych nie otrzymały żadnego światła z urządzenia. Rośliny te to były moje eksperymentalne "kontrolki".


Na początku sierpnia rośliny doświadczalne był pod wpływem lampy dalekiej czerwieni przez ponad pięć tygodni. Wyniki były nieoczekiwane. Dalekie czerwone światło nie przyśpieszało okresu kwitnienia. Nadal uważam, że teoria jest słuszna, ale nie sądzę, aby te lampy byty wystarczająco intensywne, aby wmotać reakcję ffitochromów , której poszukiwałem.


Jednakże, nie wiedząc o tym, przypadkowo ustawiłem kolejny eksperyment Umieściłem 300-watową lampę indukcyjną w środku obszaru eksperymentalnego tak, że niektóre z roślin otrzymały pięć godzin dodatkowego oświetlenia, ale nadal były zacienione


przez części dnia. Żadna z tych roślin nie otrzymała  światła dalekiej czerwieni. Była też trzecia grupa roślin, które mogłyby być uznane za kontrolne.  Były po drugiej stronie od światła fluorescencyjnego naprzeciwko dalekiej czerwieni i nie otrzymały ani dalekiej czerwieni, ani dodatkowego światła.


Rezultatem było to, że wiaty na roślinach otrzymujących suplementację światła fluorescencyjnego byty bardziej rozwinięte o 7-10 dni po zakończeniu pięciu tygodni, niż te otrzymujące światło dalekiej czerwieni lub bez dodatkowego oświetlenia. Grupa kontrolna, która nie otrzymała dodatkowego oświetlenia i rośliny potraktowane światłem dalekiej czerwieni tak samo wykazywały ten sam wolniejszy rozwój kwiatów.


Oznacza to, że mniej intensywne światło spowalnia rozwój kwiatów i dojrzewanie. Jest to dodatkiem do zmniejszenia wydajności i jakości. Należy oczekiwać, że rośliny uprawiane w cieniu lub zachmurzeniu przyniosą mniejszy plon w dłuższym czasie. Jednak można zwiększyć wydajność i skrócić czas dojrzewania za pomocą światła uzupełniającego.


W pierwszym tygodniu września, miesiąc później, rośliny wykazały znaczne różnice w zależności od ich miejsca uprawy, a nie od odmiany. Pąki najbliżej żarówki i w bezpośrednim kontakcie z promieniami słonecznymi były pierwszymi, które dojrzewały. Pąki na tej samej roślinie, które otrzymały mniej światła, miały kilka dni opóźnienia, ale rośliny na boku, które nie otrzymały żadnego dodatkowego światła, miały wciąż dwa tygodnie lub więcej do pory dojrzewania.


Wynik ten jest zgodny z wynikami innych badań dotyczących całki dziennego światła (and. Dialy light integral, DLI). Reprezentuje ona całkowitą ilość światła wykorzystywaną przez rośliny w ciągu 24 godzin. Teoria brzmi, że wzrost i dojrzałość są zależne od ilości światła którą roślina otrzymuje. W tym doświadczeniu ani rośliny wzbogacone dodatkowym światłem, ani grupa kontrolna nie otrzymały maksimum światła, które mogą przetwarzać, ale suplementowane światłem rośliny otrzymywały go znacznie więcej niż kontrolki. W związku z tym ze wszelkie różnice w rozwoju lub dojrzałości, nie związane z różnymi szczepami, były przypisane do większej ilości światła na grupą eksperymentalną. Wynik był taki, że grupa eksperymentalna rosła i dojrzewała szybciej niż rośliny w grupie kontrolnej.


Wynik tego eksperymentu ma kilka praktycznych zastosowań. Uzupełnienie naturalnego światła za pomocą dodatkowych źródeł zwiększa wydajność przy jednoczesnym skróceniu czasu dojrzewania. Światło może być stosowane w celu uzupełnienia na cały ogród jesienią, kiedy natężenie światła zmniejsza się z dnia na dzień. Zwiększenie światła w zacienionej części ogrodu, zwłaszcza wtedy, gdy rośliny są na etapie dojrzewania, jest jeszcze bardziej korzystne. Uzupełnienie światła naturalnego światłem z jarzeniówek indukcyjnych , białych diod lub halogenków dodaje jasności, ale zwykle nie jest zauważalne dla przypadkowego przechodnia, ponieważ ich widmo jest bliskie do naturalnego światła.


Rośliny pod światłem zebrano 3 września. Kontrolki zebrano 12 dni później, ale w tym czasie pogoda się zmieniła. Oakland, nadmorskie miasto w Kalifornii, doświadcza wysokiej wilgotności. Przy tym temperatura spada na noc do 13 stopni C, rośliny spędzają znaczną część czasu w temp. 13-21 stopni C i jest niemal nieuniknione , że będą atakowane przez mączniaka. Próbowaliśmy to kontrolować za pomocą 10% roztworu mleka i ziołowych środków grzybobójczych, ale atak był przytłaczający.


Druga część zbiorów nie była warta naszych wysiłków z powodu luźniejszych pąków, wynikających z niższego poziomu światła pod koniec września i widocznych ataków mączniaka. Tak więc stosowanie dodatkowego światła spowodowały wzrost wydajności roślin, a także skrócenie czasu dojrzewania, oszczędzając uprawie szturmów jesiennej pogody.


Niepocięte rośliny wisiały w nieogrzewanym pomieszczeniu przez około trzy tygodnie. Temperatura w pomieszczeniu wahała się w zakresie około 15-21 stopni C. Pąki wysuszyły się ale zachowały pewną giętkość; doskonałe do palenia, nie nadmiernie wysuszone i kruche. Znajomy potem manicurował cztery rośliny. Dwie hybrydy Jack ważyły 68 gramów i 87 gramów. Dwie nieznane hybrydy ważyły 80 gramów i 35 gramów, w sumie 288 gramów. Wszystkie pąki były umiarkowanej wielkości, ale mocne i pełne trichomów. Pąki umieszczono w czystych szklanych słojach i przechowywano w lodówce w temperaturze około 7 stopni C, co utrzymuje je w świeżości.


Skoro eksperyment dot. Fitochromu i dalekiej czerwieni zakończył się wynikiem negatywnym, usuwam lampy z pomieszczenia. Mam zamiar zainstalować więcej światła, które będzie świecić w ciągu dnia w czasie, gdy rośliny znajdują się w cieniu. Przewiduję, że pozwoli to na zwiększenie wydajności, wzrostu i prędkości dojrzewania. Zostawię rośliny kontrolne bez dodatkowego oświetlenia, aby zobaczyć różnicę.




www.market-konopi.pl – najlepszy sklep z nasionami marihuany


Jeśli planujesz zakupy nasion marihuany to tylko w Market-Konopi.pl – sklep z nasionami marihuany


Czytaj więcej

Pechowe kierunki podróży

Urlop może okazać się śmiertelnie niebezpieczną przygodą, jeśli Bogu ducha winny podróżny np. zapomni non stop pilnować swojego bagażu, aby nikt mu nic nie podrzucił. Na całym świecie trwa przecież wojna z narkotykami. W wielu krajach bardzo okrutna.


W zeszłym roku świat wyraźniej niż zwykle usłyszał o jej kolejnych ofia­rach. Agencje prasowe na całym świecie poinformowały, że Brazylia i Holandia postanowiły odwołać ambasadorów z Indonezji po egze­kucjach swoich obywateli w tym kraju. Brazylijczyk i Holender byli wśród pięciu cudzoziemców, któ­rych rozstrzelano za przemyt nar­kotyków. Egzekucji dokonano mimo apeli o ich ułaskawienie. Urząd prezydenta Brazylii Dilmy Rousseff poinformował, że brazylijski amba­sador w Dżakarcie został odwoła­ny na konsultacje oraz, że egze­kucja obywatela Brazylii "poważnie zaszkodzi" zaszkodzi stosunkom dwustronnym. Również Holandia, której Indonezja była niegdyś kolo­nią, odwołała ambasadora i potępiła egzekucję swojego obywatela. „To była okrutna i nieludzka kara, nie­możliwa do przyjęcia - zaprzeczenie ludzkiej godności i integralności", oświadczył minister spraw zagra­nicznych Holandii Bert Koenders. Rzecznik prokuratora generalne­go Indonezji Tony Spontana poin­formował, że skazani, na których wykonano wyrok śmierci byli oby­watelami Brazylii, Malawi, Nigerii, Holandii i Wietnamu. Szóstą ska­zaną i straconą była indonezyjska kobieta. Prezydent Indonezji Joko Widodo odrzucił w grudniu 2014 apele o ich ułaskawienie. Odrzucił też skierowane do niego prośby pre­zydent 'Brazylii i rządu Holandii o darowanie życia ich obywatelom. Widodo podkreślił, że nie okaże lito­ści wobec przestępców narkotyko­wych, ponieważ "zrujnowali oni życie tylu ludziom". Rousseff w wydanym oświadczeniu dała wyraz "oburze­niu i odrazie" z powodu egzekucji obywatela Brazylii i podkreśliła, że będzie to miało "negatywny wpływ" na stosunki między obu krajami. W celi śmierci przebywa jeszcze jeden Brazylijczyk skazany na najwyższy wymiar kary za przemyt narkoty­ków. Indonezja posiada najostrzej­sze na świecie przepisy antynarko­tykowe. Posiadanie i przemyt nar­kotyków zagrożone są karą śmierci. W 2013 r. wznowiono wykonywanie orzeczonych wyroków śmierci po nieoficjalnym moratorium, które obowiązywało przez 4 lata. Rządy nie zawsze stają po stro­nie obywateli, np. brytyjskie MSZ oświadczyło, że nie pomoże ska­zanej na śmierć. 56-letnia Lindsay Sandiford, skazana na karę śmierci w Dżakarcie za próbę przemytu nar­kotyku, przegrała przed sądem w Londynie sprawę przeciwko brytyj­skiemu MSZ, od którego domagała się sfinansowania kosztów odwoła­nia od wydanego w Indonezji wyro­ku, jak poinformowała telewizja Sky, sąd odrzucił argument, że Foreign Office nie wywiązało się ze swej powinności wobec niej, jako oby­watelki brytyjskiej. Sąd uznał, że MSZ nie musi brać na siebie kosztów postępowania odwoławczego, ponieważ pojęcie opieki konsular­nej nie obejmuje obowiązku zapew­niania opieki prawnej i ponoszenia z tego tytułu wydatków. Sandiford groziła kara śmierci przez rozstrze­lanie. Organizacja charytatywna prawników Reprieve i firma prawni­cza Leigh Day & Co. reprezentujące Sandiford wskazywały, że prawo UE nakłada na rządy obowiązek dopil­nowania, by nikomu z obywateli państw Unii nie groziła kara śmierci, nieludzkie i upokarzające traktowa­nie, czy tortury i żeby każdy był sprawiedliwie osądzony. Sandiford, zatrzymana w maju 2012 roku na lotnisku na wyspie Bali, twierdziła, że jest ofiarą przestępczego gangu, który wymusił na niej zabranie waliz­ki z narkotykiem grożąc szykanami wobec najbliższych. Skazana i jej rodzina wydały wszystkie oszczęd­ności na dotychczasowe postępo­wanie i nie stać ich było na wnie­sienie odwołania, co wymaga m.in. złożenia w sądzie skomplikowanych dokumentów prawnych w języku indonezyjskim. Sandiford została skazana na karę śmierci, mimo że prokurator chciał mniej - wnosił o 15 lat pozbawienia wolności.


Zabić uzależnionych


Nastroje wojenne w niektórych azja­tyckich i afrykańskich państwach dobrze ilustruje nowy prezydent Filipin Rodrigo Duterte, który od swojej kampanii wyborczej wzywa do zabijania osób uzależnionych od narkotyków. Duterte właśnie upoważnił nielegalne bojówki dzia­łające w tym kraju do rozpoczęcia wojny z handlarzami i przemytni­kami narkotyków. Jak poinformo­wała ostatnio Rzeczpospolita w tek­ście „Prezydent Filipin: Zabijajcie narkomanów", apel ten jest ele­mentem wojny z przestępczością na Filipinach, którą zapowiedział Duterte i która - jak mówił - pocią­gnie za sobą tysiące ofiar.


W kampanii prezydenckiej Duterte wielokrotnie zapewniał, że będzie bezwzględnie zwalczać przestęp­ców. Teraz wezwał komunistycznych rebeliantów działających w kraju, by rzucili oni wyzwanie handlarzom narkotyków. Licząca 4 tysiące rebe­liantów Armia Ludowa na Filipinach jest znana z zabijania cywilów, którzy zostaną uznani przez jej przedsta­wicieli za winnych zbrodni przeciw ludziom. Jednak sądy ludowe two­rzone przez komunistów są niele­galne. Mimo to Duterte zaapelował, by postawić przed nimi handlarzy narkotyków. - Jeśli znacie narkoma­na, idźcie do niego i zabijcie go - powiedział Duterte przemawia­jąc przed tłumem liczącym kilkaset osób. Prezydent apelował też o zabi­janie przemytników narkotyków. ­Te sk...syny niszczą nasze dzieci. Ostrzegam was, nie mieszajcie się w handel narkotykami, nawet jeśli jesteście policjantami, bo po prostu was zabiję.




www.market-konopi.pl – najlepszy sklep z nasionami marihuany


Jeśli planujesz zakupy nasion marihuany to tylko w Market-Konopi.pl – sklep z nasionami marihuany


Czytaj więcej

Życiodajna substancja

Życiodajna substancia


Najważniejszą substancją na ziemi jest woda. Człowiek bez niej zginie tak jak roślina, która na początku będzie więdnąć, następnie uschnie i tym samym zginie. Bez tej życiodajnej substancji świat po prostu nie istniałby, a mówiąc ściśle nie istniałoby życie na tej planecie. Wszyscy wiemy, że roślina pobiera wodę, a wraz z nią substancje odżywcze za pomocą systemu korzeniowego, ale czy próbowaliśmy się wgłębić jak to tak naprawdę wygląda od strony technicznej i czym ma to wpływ na wzrost naszych konopi? W tym artykule przyjrzymy się bliżej całe­mu procesowi pobierania wody przez rośliny, przekonamy się dzięki temu, że nie jest to taki prosty proces jak mogłoby się wydawać oraz, że jest on powiązany z czynnikami środowiskowymi.


Marihuana tak samo jak reszta roślin składa si z trzech głównych elementów tj. liści, łodyg i korzeni. Najważniejszym procesem dla rośliny jest fotosynteza zachodząca głównie w liściach. To właśnie w nich substancje mineralne z ziemi nawozów wraz z wodą działają jak substrat do reakcji powstawania nowych związków chemicznych niezbędnych roślinie do życia. Najczęściej są to duże cząsteczki skrobi będące niczym innym jak materiałem energetycznym wyko­rzystywanym przez całą roślinę. Można, więc powiedzieć, że ten biochemiczny proces, jakim jest fotosynteza to sita napędowa produkcji nowych związków chemicznych w liściach. Wymogiem udanego procesu jest to aby woda wraz z rozpuszczonymi w niej solami mineralnymi była dostarczana do liści w sposób ciągły, a także bez opóźnień muszą być odbierane substancje zsyntetyzowane w nich.


Korzenie


Korzenie rozwijają się w równowadze odpowiednio do części znajdującej się ponad powierzchnią gruntu. Główną funkcją jest funkcja absorpcyjna, ale korze­nie są również odpowiedzialne za przechowywanie substancji zapasowych rośliny – głównie skrobi oraz za zapewnienie stabilizacji rośliny w podłożu. Korzenie trzymują i stabilizują rośliny w glebie lub w innym medium uprawowym. Do pełnienia tych funkcji predysponuje go struktura systemu korzeniowego. Te funkcje łączą osiowy pień główny. Jest to możliwe dzięki ogromnej sprężystości i skomplikowanej budowie wewnętrznej korzenia podobnej do konstrukcji prze­wodu elektrycznego. Budowę korzenia najłatwiej jest zaobserwować u małych siewek. U młodej siewki głównym pniem korzenia jest korzeń główny zagłębia się* on w glebę lub inne medium w czasie jak nasiono kiełkuje. Z coraz większym zapotrzebowaniem konopi na wodę, sole mineralne oraz stabilność. z korzenia głównego wyrastają korzenie boczne.


GDY SPADA TEMPERATURA ROŚNIE GĘSTOŚĆ WODY, A


WIĘC TRUDNIEJ PRZENIKA ONA PRZEZ ŚCIANĘ KOMÓRKOWĄ


KORZENIA


 


Korzeń rośnie głownie ze stożka wzrostu na jego końcu. Znajduje się on w bezpo­średnim sąsiedztwie nowo tworzonych komórek i tworzy merystemem wierz­chotkowy znajduje się on zawsze na szczycie korzeni przesuwając się wraz z jego .wzrostem. Pomiędzy tymi miejscami wzrostu wytwarzają się nowe komórki odpowiadające za przyrost grubości korzenia. Następnie młody korzeń pokrywa się włośnikami. Korzeń cacy czas rośnie. więc i obszar powstawania włośni­ków przesuwa się do przodu. Włośniki żyją tylko kilka dni, po czym następuje ich odbudowa.


Transport wody


Struktura włośników jest bardzo delikatna, a ściany komórkowe cienkie, przez to woda wraz z rozpuszczonymi w niej składnikami mineralnymi bardzo łatwo przenika przez jej strukturę. Woda zaabsorbowana we włośnikach jest przeka­zywana do wiązek transportujących znajdujących się w centralnej części korze­nia. Ta cześć charakteryzuje się dużym oporem dla wody, ponieważ musi ona przeniknąć przez bardzo sporą ilość ścian komórkowych. Sita ssąca korzenia kontroluje proces absorpcji wody przez cacy system korzeniowy roślin. Musi być ona mniejsza od sity ssącej gruntu. Siła ssąca rośliny zależy od oporu, jaki musi zostać przezwyciężony podczas wnikania jej do wnętrza korzenia. Opór ten zale­ży od wielu czynników środowiskowych, miedzy innymi temperatury medium uprawowego czy gruntu. Gdy spada temperatura rośnie gęstość wody, a więc trudniej przenika ona przez ścianą komórkową korzenia. Jeżeli ziemia jest ciepła opór wody jest minimalny. Prócz absorpcją istnieje też proces transpiracji to znaczy parowania wody z liści. Jeżeli roślina straci dużo wody przez parowanie sita ssąca korzenia jest ogromna i krzak chłonie wodę jak gąbka. Reasumując system transportu w roślinie przebiega następującymi drogami:



  1. System korzeniowy pobiera wodę z gleby.

  2. Przez wiązki przewodzące w łodygach woda wraz z rozpuszczonymi w niej solami mineralnymi jest transportowana ku wyżej położonym czę­ściom rośliny


Brak wody


Jeżeli wilgotność powietrza jest niewielka, a temperatura ziemi niska roślina traci bardzo dużo wody przez parowanie z liści, jednakże system korzeniowy nie jest wstanie pobrać wystarczającej na uzupełnienie tych braków, ponieważ opór wody jest zbyt duży. Objawami takiego stanu są wiotkie, więdnące liście, podczas gdy gleba jest wilgotna. Jest to idealna sytuacja dla rozwoju wszelakich chorób, gnicia korzeni, grzyby etc. Dlatego tak ważne jest aby podłoże naszych krzaków nie powinno być ani zbyt suche, ani zbyt wilgotne. Roślina nie jest w sta­nie wchłonąć wiece' wody niż wynoszą jej straty wynikłe z parowania. Właśnie, dlatego ziemia ogrodowa, w jakiej uprawiamy musi mieć możliwość czasowego zatrzymywania wody w swojej strukturze. Ta właściwość można poprawić przez dodanie do niej na przykład perlitu. Systemy hydroponiczne muszą dostarczać często małe ilości wody, aby symulować istnienie buforu obecnego oryginalnie w glebie. Wody nie może być, ani za mato, ani za dużo. Medium uprawne musi mieć wystarczająco solidną strukturę, aby zapewnić stabilne utrzymanie rośliny w podłożu i jednocześnie byś wystarczająco bogate w tlen niezbędny korzeniom. Teraz już wiecie, jak to wszystko wygląda.




www.market-konopi.pl – najlepszy sklep z nasionami marihuany


Jeśli planujesz zakupy nasion marihuany to tylko w Market-Konopi.pl – sklep z nasionami marihuany


Czytaj więcej

Zabiegi przed kiełkowaniem

ZABIEGI PRZED KIEŁKOWANIEM:


UZASADNIONE CZYNIE?


BŁĘDY PODCZAS WYSIEWU LUB NIĘPRAWIDWWE KIEKOWANIE


MOGĄ SPOWODOWAC WIELKIE SZKODY


 


    Wielu hodowców jest zwolennikami przygotowania nasion przed kieł­kowaniem, gdyż pozwala im to przewidzieć, czy są one zdolne wykieł­kować czy nie. Wstępnie kiełkujące nasiona są umieszczane w donicz­kach po 4 do 5 dniach z pewną ilością kompostu doniczkowego, gdy zalążki liści (liścienie) otwierają się i potrzebują światła. W związku z tym należy również pamiętać, że jeśli nasiona są błędnie wysiane, wstępne kiełkowanie również się nie uda.


   Wydają się nielogiczne opowieści plantatorów o tym, jak to po prostu wrzucili nasiona do szklanki wody i było dobrze. O ile nie jest to kwestia roślin błotnych i wodnych, korzenie powin­ny czerpać powietrze i dużo więcej składników odżywczych niż można ich znaleźć w wodzie. W przeszłości wstępne kiełkowanie na wilgotnych ręcznikach papierowych wydawało się niepo­trzebne, a więc powszechną praktyką był wysiew. Aby zrozumieć, czy wstępne kiełkowanie jest lepsze, albo jak je zrobić, można spróbować zarówno w szklance wody, jak i na papierze kuchen­nym w ciemnym otoczeniu - zarówno z normalną bieżącą wodą., jak i wodą destylowaną.


   Przede wszystkim warte jest wyjaśnienia, czy wyniki silnie zależą od rodzaju stosowanej bie­żącej wody i czy mogą być również stosowane specjalne dodatki. Ewentualnie ten test jest reprezentatywny nie tylko dla każdego typu bieżącej wody, ale także dla destylowanej wody bez dodatków. Użyliśmy typu bieżącej wody, który jest normalny dla niemieckich środowisk uprawowych, a ponadto działaliśmy w temperaturze powyżej 20°Celsjusza w pomieszczeniu, jednak krytyczny próg temperatury powyżej 24° nie został przekroczony. Gdyby było zimniej, proces trwałby dłużej. W naszym eksperymencie pierwsze nasiona sadzono po około trzech dniach. Korzystaliśmy też z konopi przemysłowych. Nie było naszym zamiarem uprawiać konopie przemysłowe, ale tylko zrobić im zdjęcia. Wszystkie wykiełkowane nasiona zostały zniszczone. Informacja ta jest ważna, gdyż wśród jadalnych nasion konopi nie przewiduje się kiełkowania powyżej 90%, a może być nawet poniżej 40%. Podstawowym uzasadnieniem dla badań tego typu jest rozpoznanie tylko nasion, które są dobre i można coś z nimi zrobić, zamiast używania wszystkich nasion, jeśli nie można zrobić absolutnie nic z nimi wszystkimi, co jednak nie miało miejsca w naszym teście.


NIE OCZEKUJ


KIEŁKOWANIA


POWYŻEJ 90%


Rzeczywiste testy: 


Przeprowadzono trzy testy: z wodą bieżącą, wodą destylowaną i na końcu znów z bieżącą wodą, lecz w tym przypadku przez dwa dni w szklance, a następnie 50% nasion umieszczono w wilgotnym ręczniku papie­rowym. Każdy z trzech testów dat takie same wyniki: w szklance wody nie ma sensu zmieniać wody codziennie. Mętność, która pojawia się po dwóch dniach, przypisana bakteriom, znika później, ale nasiona w wodzie zatrzymały się w rozwoju, podczas gdy na wilgotnym papie­rze kuchennym ich rozwój byt już zaawansowany. To skłoniło mnie do zabrania nasion ze szklanki z wodą po dwóch dniach i umieszczenia ich na wilgotnym papierze kuchennym. We wszystkich trzech testach nienaruszone części nasion rozwijały się na wilgotnym papierowym ręczniku z takimi samymi wynikami: po okresie od trzech do pięciu dni, kiełkujące sadzonki muszą być posadzone, gdyż otwarte liścienie potrzebują światła, jednak korzenie nie powinny być narażone na jego działanie.


Pierwsza grupa nasion została wrzucona do szklanki wody, podczas gdy inne umieszczono w porcelanowej filiżance z wodą, oczywiście w ciemnym pomieszczeniu. Stwierdzono, że woda staje się mętna i mleczna po dwóch dniach i nawet codzienna zmiana wody nie ma wpływu na dalszy rozwój nasion. Ponadto zgniły zapach, który może przywodzić na myśl kanalizację, jest silniejszy w porcelanowej filiżance. Zapach jest silniejszy po usunięciu wody i powąchaniu nasion. W wodzie znajdują się bakterie, podczas gdy nasiona będą miały składniki odżywcze. Zaczną kiełkować i ma miejsce wymiana wody.  Na początku można by raczej sceptycznym, gdyż korzeniom wystającym z nasion konopi konieczny jest tlen. Jeśli nie jest dostępny w wystarczającej koncentracji, potem wszystko pójdzie naprawdę źle. Nasiona naturalnie pękną po kilku dniach, przy codziennej wymianie wody może to potrwać dwa dni dłużej. Jedyną możliwością wstępnego kiełkowania w wodzie zdaje się być stosowanie dodatków do wody. W każdym razie problemy wynikają również z wodą destylowaną, po pierwszych dwóch dniach po wstępnym kiełkowaniu nie było widać wzrostu nasion. Najwyższa możliwa liczba dodatków, które wspomagają proces kiełkowania i dostarczają tlenu, może zmienić wynik testu na pozytywny - ale jest to tylko założenie. Jeśli chcesz, możesz nabyć specjalną 3-poziomową wieżę do kiełkowania "Schnitzer Sprossenturm - 3 Etagen" z Amazon czy gdzie indziej: nasionko jest zwilżone, ale z istotnych powodów nie jest przechowywane przez kilka dni w wodzie. Na wilgotnym papierze kuchennym kiełkowanie nasion idzie bardzo dobrze. Ci, którzy zamie­rzają zdecydować się na wstępne kiełkowanie nasion, powinni stawiać na wilgotny papier kuchenny w ciemnym otoczeniu, temperatura kontrolna nie powinna być ani zbyt wysoka, ani zbyt niska, oraz należy wysuszyć papier kuchenny w okresie kiełkowania.


Drobne szczegóły dotyczące wstępnego kiełkowania:


Jednakże jeśli nasiona są po prostu umieszczane w glebie w warunkach o niskiej wilgot­ności powietrza i kiełkują, mogą przedstawić następujący problem: w suchym powietrzu ziarno nie zrzuca swej osłony, a liścienie nie mogą się otworzyć. Jest w tej osłonce oskórek wokół ziarna, a zatem po kiełkowania także wokół liścieni. W suchym powietrzu liścienie nie zsuwają się. Jeśli umieścić kroplę wody za pomocą pipety na oskórku lub osłonce i odczekać 15 minut, można następnie usunąć wszystko z pomocą pęsety (ale należy być ostrożnym). Utrzymanie wilgotności powietrza powyżej 60% lub wylewanie kropli na liścienie co dwie godziny powinno również wystarczyć. W naturze operacja ta jest wykonywana przez udział porannej rosy. Przy wstępnym kiełkowaniu, zanim rozpocznie się proces sadzenia, należy upewnić się, że powłoka, a co ważniejsze, poniższe skórki są usuwane. Jeśli liścieni nie można otworzyć, młode pędy najprawdopodobniej zmniejszą się lub pozostaną w tyle. Inaczej powiedziawszy, pęd może po prostu wycofać się na liścienie, które będą trzymać się razem, jeśli nie są w pełni chronione przed światłem.


 


Spróbuj tego wcześniej:


Wielu hodowców chce wstępnego kiełkowania, aby zobaczyć, czy nasiona są zdolne do wykieł­kowania. Jeśli nie, będą narzekać. Wymiana może być przyznana według uznania firmy i jest oparta bardziej na jej dobrej woli niż na rzeczywistej racji klienta, gdyż prawdopodobnie coś zostało zrobione źle. W celu upewnienia się, że nie zrobiliśmy czegoś źle, wszystko powinno być testowane również na innych nasionach, takich jak nasiona konopi przemysłowych lub nasiona kukurydzy. Jednakże możliwe jest przy konopiach przemysłowych przetwarzanie ich nasion w taki sposób, aby nie kiełkowały; nie jest to możliwe w przypadku kukurydzy. Jeśli można, należy zawsze nasiona podczas testu wstępnego kiełkować oddzielnie od dobrych nasion - w celu uzyskania dowodów, że wszystko zostało zrobione poprawnie, a co za tym idzie, wina jest naprawdę po stronie zakupionych nasion (za które zapłaciłeś sporo pieniędzy). Inną strategią jest takie działanie, aby nie pozwolić nasionom na, kiełkowanie wstępne jednorazowo lub wysiać tylko część z nich. W przypadku siewu wykonanego prawidłowo, wiele nasion będzie szybko rozwijać się w rośliny, jak to się dzieje przy odpowiednim wstępnym wykiełkowaniu.


Siew lub sadzenie po wstępnym kiełkowaniu:


Osoba, która zaczyna się od zera i nie ma absolutnie żadnej podstawowej wiedzy na temat uprawy roślin, w sposób nieunikniony musi zrobić dużo błędów i uczyć się na nich. Początkujący może również otrzymać wskazówki, które spowodują tylko więcej szkód, na przykład jak w przypadku wstępnego kiełkowania wykonanego w szklance wody. Korzystanie z, na przykład, zbyt dużej ilości nawozu przy sadzeniu ziarna lub pędu jest bardzo szkodliwe, gdyż uniemożliwia osiągnięcie wyższej wartości EC w korzeniach. Przy podaniu powyżej normy ilości składników odżywczych, stymulator korzenia nie będzie mógł pomóc. Wyjątkiem może być stosowanie nawozu o długim czasie uwalniania, ponie­waż jest uwalniany stopniowo i nie wpływa bezpośrednio na wartość EC. I jeszcze potem, w ciągu pierwszych trzech tygodni, należy stosować typ wysokiej jakości gleby bez wstęp­nego nawożenia. Zaleca się używać pojemników 0,25 do 0,5 litrów, aby zminimalizować wykorzystanie przestrzeni w pomieszczeniu do uprawy na samym początku. Ponadto mniej gleby zwykle wysycha szybciej, gdy ktoś nawadnia nadmiernie.


Jeśli rośliny urosną większe, mogą być po prostu ponownie przesadzone; tutaj potrzebują jeszcze więcej składników odżywczych. Zasadne jest, aby to zrobić z tylko glebą doniczko­wą, w celu upewnienia się, że wysokiej jakości, wstępnie nawożona gleba jest używana. Jednak również rodzaj gleby pozbawionej wstępnego nawożenia może być zastosowany i wtedy będzie można lać bezpośrednio odżywki. Wielu powie, że konopie mogą być uprawiane z małą ilością wody i nawozów i pestycydów w polu. Konopie wymagają niewielkiej ilości nawozów, podobnie jak kilka innych roślin; jednak ci, którzy chcą zebrać nasiona, marihuanę czy dużo biomasy, również powinni karmić przynajmniej trochę bar­dziej swoje rośliny. W przeciwnym razie wyniki będą słabe.


Podsumowując: wstępnie kiełkować czy nie ?


Ten test jest konieczny, jako że dawniej ludzie mieli tendencję bardziej siać niż wstępnie kiełkować Przy wstępnym kiełkowaniu plantator może wcześniej sprawdzić, czy ziarno "działa" czy nie, ale nie ma zbyt dużej różnicy, jeśli proces wysiewu jest prawidłowo przepro­wadzony. W związku z tym jest bez znaczenia, czy ziarno prawidłowo położono w glebie, ponieważ korzeń zawsze rośnie w dół i popycha liścienie do góry. Co jest dość ważne to fakt, czy gleba i woda są odpowiednie i czy warunki temperaturowe są korzystne. W przypadku siewu, jak i wstępnego kiełkowania ważne jest to samo: korzenie potrzebują nie tylko wil­goci, ale także powietrza. Możesz podczas nawadniania gleby w sposób nadmierny długo czekać, ale raczej nic nie zdarzy. Bez koniecznej ilości powietrza ziarno kukurydzy spocznie, ale jeśli później opróżnisz donicę na kompost, to będzie widać, że ziarna kiełkują. Dlaczego więc nie kiełkować wstępnie, skoro działa to tak samo dobrze? Bo gdy korzenie zaczynają rosnąć, rozwój liścieni jest nieco zakłócony. Doniczki nadal nie muszą być duże, ale po około czterech dniach będą one potrzebne tak czy inaczej. Fakt, że wymagają mniej miejsca, nie powinien zatem być głównym parametrem. Oczywiście nasiona mogą także ulec uszko­dzeniu, jeśli mają kiełkować i rosnąć w doniczce. Od temperatury 26°C żaden rezultat nie zostanie uzyskany przy stosowaniu obu technik, wszystko może być zanurzone w wodzie lub donica może się przewrócić i pojawią się uszkodzenia.


Maska do oddychania, rękawice i sterylizacja


Wielu ludzi z miasta, którzy może co najwyżej podlewali rośliny doniczkowe swojej matki, myśli, że wszystko jest skomplikowane i trudne. Dotyczy to również coraz większej liczby ludzi z obszarów wiejskich, którzy rosną z PlayStation w ręce. Wstępne kiełkowanie lub wysiew nasion konopi nie są skomplikowane, jeśli zrobisz to dobrze. Nasiona konopi mają mechanizmy ochronne, aby uniknąć zniszczenia podczas wchodzenia w kontakt z pierwszymi bakteriami podczas kiełkowania. Bakterie te mogą być w powietrzu,  na rękach, na powierzchniach, w wodzie, a także w glebie. Zwykli ludzie, którzy uprawiają konopie w normalnych sytuacjach, ledwo co uzyskają z maskami oddechowymi, rękawicami lub podob­nym wyposażeniem ochronnym. Oczywiście nie należy używać gleby ze swojego ogrodu, w którym można znaleźć wielu "gapowiczów”. Potrzebną wysokiej jakości glebę należy kupić, chyba że hodowcy są na tyle mądrzy i mają możliwość produkowania niektórych typów pod­łoża na własną rękę. Ponadto rośliny, które są przechowywane na zewnątrz pomieszczeń, nie powinny być umieszczane wewnętrzu, w którym są przechowywane inne rośliny. Problemem jest zapobiegnięcie wpuszczeniu kotów i psów błąkających się na zewnątrz, a tak niektóre rośliny umieszczone przed oknem do doprowadzania powietrza powinny być zabrane, jeśli powietrze napływające z zewnątrz nie może być skutecznie filtrowane.


Problemem, którego należy bezwzględnie unikać, jest wprowadzenie szkodników z gleby, roślin rosnących na świeżym powietrzu, butów i zwierząt Jednak w przypadku wstępnego kieł­kowania i siewu w normalnych warunkach wystarczy, że hodowca działa dokładnie w czystym środowisku - nie musi on i nie powinien chronić wszystkiego hermetycznie. Z drugiej strony w przypadku szklarni, gdzie uprawiane rośliny są warte miliony, problem ~być oglądany pod innym kątem i można pokusić się o zainstalowanie kosztownych systemów kontroli powietrza.  W ten sposób po wejściu do środka nie trzeba nosić rękawiczek przy dotykaniu nasion.


Nawet po opracowaniu tematu "wstępnego kiełkowania" w teorii, w praktyce zawsze będziesz miał do czynienia z żywymi organizmami. Wszystko będzie działać normalnie i sprawnie jeśłi operujesz w bardzo podobnych warunkach ogólnych i zgodnie z planem. Jednak wszystkich utrudnień nie można wykluczyć i nawet w "normalnych" warunkach wszystko może nie dzia­łać idealnie według planu, ale zawsze wiele rzeczy można naprawić.




www.market-konopi.pl – najlepszy sklep z nasionami marihuany


Jeśli planujesz zakupy nasion marihuany to tylko w Market-Konopi.pl – sklep z nasionami marihuany


Czytaj więcej

Prosty system automatycznego nawadniania

ZROB TO SAM…


Cała konstrukcja jest banalnie pro­sta i opiera się głównie na plasti­kowej butelce po napoju - wielkość uzależniona od waszych indywidu­alnych potrzeb, oraz zestawu do infuzji - najprościej mówiąc jest to dozownik do kroplówki. To nim reguluje się ilość kropli, jakie prze­pływają. System działa na zasadzie profesjonalnych kropelkowych sys­temów nawadniających, z tą różni­cą, że tam wodę z pojemnika tłoczy pompka, a my wykorzystujemy grawitację.


 


Zanim zaczniemy kompletować potrzebne rzeczy, warto wiedzieć, jakie potrzeby maja nasze rośliny, by móc je spełniać. Konopie nie lubią być przelewane, a zbyt długa susza też nie wpłynie na nie pozytywnie. Dla przykładu, jeśli podlewasz swoją roślinę, co trzy dni, podając jej 2,51 wody, to tyle samo będziesz musiał dostarczyć jej za pomocą poidła. Czyli jeśli raz na trzy dni zużywasz 2,5l wody, w ciągu 6 dniowego wyjaz­du, roślina będzie potrzebowała ok. 5 litrów. W takim wypadku idealnym rozwiązaniem będzie użycie 5- litrowej butelki wody jako zbiornika. W mniejszych systemach sprawdzi się 2-litrowa butelka - najlepiej po coca-coli, a dlaczego o tym później. Gdy mamy już odpowiednią butelkę, potrzebny nam będzie zestaw do infuzji - dostępny w każdej aptece,  a cena najtańszego nie powinna prze­kraczać 3 pln. Gdy dwa najważniej­sze elementy już posiadamy, pora wybrać miejsce, w którym zawie­simy lub postawimy naszą butel­kę. Zależnie od możliwości można butelkę umocować korkiem w dół, lub w górę. Ja skupię się na tej drugiej możliwości, ponieważ korzystam z 5 litrowej butelki, która posiada uchwyt, dzięki któremu w łatwy sposób zawieszę butelkę nad roślinami. Mając na uwadze fakt ze litr wody waży kilogram, powinniśmy wybrać odpowiednie miejsce, oraz sposób zawieszenia. Większa konstruk­cja służąca do podlewania roślin podczas dłuższego wyjazdu, może w znaczący sposób obciążyć kon­strukcje, doprowadzające do uszko­dzenia growboxa. Do zawieszenia butelki na stelażu growboxa użyję haka "S", takim akurat dysponuję ale do zawieszenia butelki użyjecie tego, czym dysponujecie - przywiążcie drutem, złapcie szybkozłączkami, czy umocujcie na lince - wszyst­ko, co utrzyma 5 kilogramów wody będzie odpowiednie. Jeśli jednak nasza butelka nie posiada uchwytu lub stosujemy mniejszą butelkę niż 5l, przyda się nam do zawieszenia kawałek solidnego drutu. Wystarczy go okręcić wokół szyjki butelki, tuż pod gwintem, ponieważ tam butelka jest najtwardsza. Najsolidniejsze butelki to te po napojach gazowanych, takich jak coca-cola – muszą one wytrzymać ogromne ciśnienie, a dzięki temu my możemy być spokojni że butelka nie pęknie podczas solidnego skręcania drutu na szyjce. Po skręceniu drutu na szyjce, wystarczy podobnie skręcić go na miejscu, w którym ma wisieć. Innym sposobem montażu butelki znacznie prostszym o d pierwszego jest ustawienie butelki na jej podstawie. Butelka powinna być wyżej od donicy, do której ma prowadzić wodę, tak by woda mogła swobodnie spływać. Stawiając butelkę w ten sposób musimy pamiętać o tym, że w jej podstawę będziemy musieli wbić wenflon z zestawu do infuzji, więc butelka będzie musiała stać na skraju krawędzi, co może być niebezpieczne. Z tego powodu moim zdaniem lepiej zawiesić system.


Gdy problem zbiornika, oraz sposobu jego montażu jest już zażegnany, pozostaje nam podłączyć zestaw do infuzji. Pierwszym, od czego musimy zacząć to dostosowanie długości rurki do naszych potrzeb. Wystarczy ją dociąć na odpowiednią długość, tak aby woda swobodnie mogła kapać tuż przy pniu rośliny. Kolejnym krokiem jest umiejscowienie wenflonu w butelce. Aby zrobić to dobrze, będziemy musieli wykazać się wręcz chirurgiczną precyzją – krzywo wbity wenflon będzie powodował przeciekanie butelki, czego nie chcemy. Aby tego uniknąć warto uszczelnić to miejsce. Do tego najlepiej użyć silikonu- jest on elastyczny, dzięki czemu łączenie nie będzie przeciekać, nawet podczas poruszania wenflonem w butelce. Musi om jednak swoje wyschnąć parę godzin zanim uszczelni łączenie.


Ostatnim krokiem, jaki musimy zrobić to podpiąć przewód z regulatorem do wenflonu i napełnić butelkę wodą. Jeśli wszystko poszło po waszej myśli to woda powinna teraz płynąć przewodem. Ilość przepływającej wody ustalimy za pomocą plastikowego regulatora na przewodzie. Nie sposób jest mi podać przybliżonych wyników na temat zużycia wody w danym czasie przy określonej kropli, ponieważ wpływ na to ma zbyt wiele czynników. Każdy z was będzie musiał samemu obliczyć jak wydajny jest jego system. Wystarczy poprowadzić przewód tak by zaczął napełniać nam plastikowy pojemnik z miarka i gdy napełni się np. 10 ml, obliczyć, w jakim czasie to nastąpiło. Następnie regulować ilość przepływających kropli tak by osiągnąć pożądany przez nas rezultat. Teraz gdy podlewaniem waszych roślin zajmuje się kroplówka, możecie spokojnie odpoczywać podaczas weekendu- bez obawy, że przeschną.




www.market-konopi.pl – najlepszy sklep z nasionami marihuany


Jeśli planujesz zakupy nasion marihuany to tylko w Market-Konopi.pl – sklep z nasionami marihuany


Czytaj więcej

Purple Afghan Kush

Purple Afghan Kush


ŚWIEŻOŚĆ I NOWATORSTWO


Purple Afghan Kush jest punktem odniesienia dla tych, którzy chcą spróbować genu innego niż geny zwykłych klasycznych odmian w Europie, zarówno dla estetyki, jak i dla podniebienia.


Odmiana pochodzi z Północnej Kalifornii, gdzie dwie wielkie królowe Kush - OG Kush i Bubba Kush spo­tkały się i skrzyżowały z rośliną męską, łącząc fioletową barwę i owocowe roz­kosze podniebienia.


Wygląd: Pierwszą główną różnicę widzimy w jej różnych odcieniach, 'fioletowy w nazwie pochodzi od koloru, który roślina nabywa - w purpurowych i fioletowych odcieniach. W Europie to typowe, że rośliny z niebieskiej rodziny potrzebują zimna, aby ujawnić swoje zabarwienie lub robią to pod koniec kwitnienia. W przypad­ku Purple Afghan Kush jest łatwo ujrzeć purpurę, zwykle na początku w liściach w górnej części roślin, a także później we wzorze liści na łodydze.


Struktura: Końcowa część nazwy, Afghan Kush, wskazuje na drugą wielką różnicę, ponieważ odmiana jest doskona­łym przykładem Indica we wszyst­kich jej cechach, Krzewy mają tendencję do tworzenia solidnej struk­tury i silnych oraz ciemnych pędów o grubych liściach. To dobry punkt odniesienia dla tych, którzy szukają rośliny, która oprócz bycia dobrą marihuaną, posiada również funk­cję dekoracyjną w ogrodzie lub na tarasie na świeżym powietrzu.


Smak i efekt: W czasie uprawy ma słodko-owocowy zapach, z nutami winogron i ananasa. Również jest to dość silny zapach, dla­tego zaleca się, aby używać wewnątrz pomieszczeń filtru antyzapachowego podczas kwitnienia.To pierwsze doświadczenie pojawi się znowu podczas efektu końcowe­go, z owocowym i słodkim smakiem. Gęste pąki z fioletowymi liśćmi i o dobrej produkcji żywicy. Efekt fizyczny pozwala zrelaksować się i cieszyć się spokojnym stanem istnienia. Zawartość kannabinoidów jest dość wysoka, jako przykład w tym artykule pokazujemy wykres odpowiadający pąkom po zbiorach, chociaż braku­je im dojrzałości widzimy, że sięga prawie 15%, analizę przeprowadzano na minimalne wartości, więc mocno dojrzałe okazy 1 inne genotypy mogą osiągać wyższe ilości THC.


 


Kultura: Jest to także roślina, która reaguje bar­dzo dobrze na suchy klimat. W tym sezonie hodowca przetestował różne odmiany w suchym regionie Kalifornii, gdzie woda była racjonowana z powo­du suszy. Stwierdził, że Purple Afghan Kush dała najlepsze rezultaty. Z tego samego powodu jeśli rośnie ona na terenach podmokłych, będzie wyma­gać szczególnej uwagi, takich środków jak zastosowanie prewencyjnego przy­cinania w dolnych obszarach, co sprzy­ja cyrkulacji powietrza. Gdy chcemy uzyskać najlepsze rezultaty przy indo­or, należy monitorować nadmiar wilgo­ci, szczególnie w godzinach z wyłączo­nymi światłami w okresie kwitnienia. Oferuje ona zwartą budowę o powol­nych gałęziach. Pasuje jej dodatkowy czas na wzrost w pomieszczeniu, mniej natomiast gdy rośnie na zewnątrz. Aby uzyskać duże rośliny, należy wykiełkować je szybciej. Jest łatwa do kontrolowania wysokości, a także bardzo dobrze reaguje w pomieszczeniu przy ograniczonej wielkości, ponieważ nie wymaga dzikiego, niekontrolowanego wzrostu typu Sativa. Po starcie kwitnienia zaczyna iść dość szybko i będzie gotowa  w ciągu około 53 dni. Jest to roślina z małym apetytem więc nie zgadza się na wielkie ilości nawożenia, więc im mniej nawozu zastosujemy, tym bardziej wyrazi swój owocowy smak.


































Cannabinoid



(Vial Conc.)


      %



THCV



0,125



CBD



0,077



CBC



0,132



THC



14,872



CBG



0,445



CBN



0,184



 


Puchary w sezonie 2015: W tym sezonie Difanem testowało Purple Afghan Kush razem z innymi odmianami. Hodowlę prowadzono z uwagą i uwzględnieniem wszystkich parametrów, jakości światła, temperatury, wilgotności, odpowiedniego nawadniania, automatyki i biodynamicznego zapłodnienia.


W końcowym wyniku testu Purple Afghan Kush podkreśliła dzięki wyżej wymienionym parametrom bardzo piękne purpurowe zabarwienia na górze liści przy solidnej konstrukcji Indica z owocowym smakiem. Po wewnętrznej degustacji w Dinafem końcowy wynik przekonał testerów tak silnie, że szczep został wybrany do udziału w różnych konkursach w sezonie 2015, gdzie zdobył cztery tro­fea: nagrodę za najlepszą Indica pod­czas Expogrow !run, 2. wewnętrzną nagrodę podczas III Winter Winter , 3. nagrodę na Cannabis Champions Cup Malaga i 3. miejsce na degustacji indoor Cannamex. To z pewnością odmiana, która zwraca uwagę nie tylko podczas uprawy, ale także przy degustacji -z powodu dobrej żywicy, gęstości, słodkiego smaku i pięknych kolorów.


Wnioski: Roślina, która wyróżnia się z powo­du czystej struktury India; fioleto­wych i purpurowych barw, które łatwo przyodziewa; owocowego i słodkiego smaku - idealna dla tych, którzy chcą uprawiać różne odmia­ny i mieć piękny wybór.




www.market-konopi.pl – najlepszy sklep z nasionami marihuany


Jeśli planujesz zakupy nasion marihuany to tylko w Market-Konopi.pl – sklep z nasionami marihuany


Czytaj więcej

Rozwój genetyki automatycznie kwitnącej

Rozwój genetyki automatycznie kwitnącej


Jednym z największych zdarzeń w najnowszej ewolucji konopi bytu przybycie najnowszych wysokowydajnych odmian konopi samokwitnącej Najlepsza genetyka auto od dobrych hodowców obecnie rutynowo szczyci się większą wydajnością od odmian fotoperiodycznych uprawianych w tych samych terminach. Także moc najlepszych automatów jest taka sama jak odmian fotoperiodycznych już od kilku lat. Rozwój i postępowanie automatów w górę tabeli świata konopi były całkiem dramatyczne. Sprawia jeszcze większą niespodziankę fakt, że bardzo niewiele osób myślało w ogóle, że automaty kiedykolwiek osiągną sukces. Więc jak to wszystko się stało? I gdzie automaty w końcu zmierzają w dłuższej perspektywie?


Tony, Dutch Passion Seed Company, Amsterdam


Automaty 1. generacji. Dowód kon­cepcji, ale jest więcej do zrobienia.


Pierwsze automaty zostały wpro­wadzone do głównego nurtu przez Joint Doctora po jego pracy w latach 80-tych i 90-tych dot. stabilizacji genetyki, która pozwoliłaby konopi kwitnąć niezależnie od cyklu oświetlenia. Wielu odnosi się do tych genetyk sprzed 2005 jaki do automatów 1 generacji. Joint Doctor zdołał ominąć podstawowe zasady dot. marihuany, które twierdziły, że rośliny będą kwitnąć tylko wtedy, gdy światło dzienne zostanie zmniejszone do około 12 godzin. Pozwolić roślinie auto kwitnąć pod 20+ godzinami dzien­nego światła to sprawić, że roślina będzie mieć przewagę nad odmia­nami fotoperiodycznymi. Biomasa i produkcja pąków pod 20 godzinami światła dziennego byłaby oczywiście znacznie wyższa niż ta, która jest możliwa w ciągu zaledwie 12 godzin światła dziennego. Ale to była tylko teoria. Jedynym problemem było to, że pierwszej generacji konopi auto brakowało siły i wydajności, rośliny były często krasnoludkopodobne. Dla krótkowzrocznych hodowców konopi w naszej społeczności było to dowodem, że automaty są niezdol­ne do wejścia do głównego nurtu i odniesienia sukcesu. Ale reszta z nas widziała coś znacznie bardziej inte­resującego i prace kontynuowano.


Automaty 2. generacji. Prawie na miejscu, ale nie do końca.


Pierwsza generacja automatów pozwoliła ujrzeć marzenie - rozkwit w czasie 20 godzin światła dzien­nego. To była fantazja większości poważnych hodowców. Jednym z wielkich paradoksów uprawy konopi jest to, że energia światła musi być znacznie obniżona w celu wszczęcia rozkwitu. Właśnie gdy chcesz być w stanie dostarczać maksimum ener­gii roślinom, masz doprowadzić do zmniejszenia dziennego światła do 12 godzin. Ale dzięki nowoczesnej genetyce autoflowering, konopie mogą kwitnąć pod ciągłym świa­tłem. Gdy fotogen został pominię­ty, hodowca w domu może kąpać swoje kwitnące rośliny w dodatko­wym czasie 8+ godzin światła dzien­nie. Więcej światła oznacza więcej biomasy, zaś kontynuacja udosko­naleń w puli genowej auto doprowa­dziła do powstania większych roślin o zwiększonej mocy i wydajności. Tu jest miejsce, gdzie bardzo ciężka praca rozpocząła się, gdy automa­ty zaczęły być krzyżowane w tą i z powrotem w celu poprawy ogólnego składu genetyki. Były różne poziomy sukcesu, część banków nasion była w stanie ulepszyć genetykę szybciej niż inne. W tym czasie różni hodow­cy eksperymentowali z różnymi technikami rozrodu i sztuczkami na moc i wydajność. W Dutch Passion mówimy o tym jako o 2. genera­cji automatów, które były widzia­ne głównie w latach od 2005 do 2010. Wyniki były lepsze, pierwszym hodowcom podobało to, co widzieli, ale chcieli więcej.


Automaty 3. generacji. Warto było czekać


Automaty 3. generacji to te, które widzimy dzisiaj w ofertach dobrych banków nasion. Najlepsi domowi plantatorzy rutynowo zbierają 100- 200g-ł- ze swoich automatów i po prostu nie są w stanie odróżnić ich mocy od odmian fotoperiodycznych. Dodatkową korzyścią z najlepszych automatów 3. generacji jest to, że mogą być uprawiane w ramach 24 godzin światła, przynajmniej to jest prawdą wśród lepszych banków nasion. Ale uwaga, nadal istnieje duża różnica pomiędzy najlepszymi banka­mi nasion (które oferują oryginalną 3. generacji genetykę auto) i pozosta­łymi bankami nasion, z których wiele nadal zmaga się z niespójnością przy wydajności i mocy. Istnieje wiele świet­nych auto genetyk, ale to tylko połowa sukcesu, potrzeba również doświad­czenia, know-how i technik, aby móc dobrze produkować nasiona.


Genetyki auto dla hodowcy domo­wego


Samo dorównanie mocy najlepszych odmian fotoperiodycznych nie było­by wystarczające, aby zagwarantować akceptację automatów. To ich wygoda i prostota były prawdziwie przy­ciągające dla przeciętnego domowe­go hodowcy. Wielu hodowców auto zapomniało stare koncepcje o fazie kwitnienia i fazie wegetatywnej swojej uprawy. Nie ma potrzeby stosowania oddzielnych namiotów, wiele osób po prostu ustawia swój namiot dla auto pod cykl 20 godzin (lub nawet 24 godzin) dziennego światła. Można dorzucać nowe nasionko auto do namiotu co tydzień lub dwa i zebrać dojrzałą kobietę z tego samego namiotu. Umożliwia to stały strumień roślin z tylko jednego pomieszczenia do uprawy. Niesamowite możliwości zbierania świeżej marihuany regular­nie z tylko jednego namiotu, a także zminimalizowanie ilości dojrzałych roślin. I cała ta dodatkowa wygoda przy cięższych zbiorach i bez utraty jakości - jest to atrakcyjny i prosty sposób uprawy, który zbiera coraz więcej fanów.


Automaty do uprawy na zewnątrz


Plantatorzy outdoor wybierają auto­maty do wcześniejszego zbioru niż jest to możliwe z odmian fotoperio­dycznych. W domu większość auto­matów rośnie od nasiona do zbioru w 10-11 tygodni. Na zewnątrz auto­maty często potrzebują dodatko­wych paru tygodni, jeśli temperatura (zwłaszcza temperatura nocna) jest chłodna. Wielu hodowców outdoor lubi posadzić swoje uprawy auto po ostatnim mrozie, około początku lata. Automatyczne rośliny mają ten­dencję do wzrostu na ok. metr na zewnątrz, co sprawia, że łatwiej je ukryć niż niektóre 3-metrowej wysokości odmiany potworów fotoperio­dycznych. Oraz automaty są jedynym sposobem, aby uzyskać w połowie lata konopne żniwo. Hodowcy w śródziemnomorskim klimacie mogą wyhodować 2 lub 3 kolejne uprawy auto wiosną, latem i jesienią. To świetny sposób na zorganizowanie miejsca do uprawy w sposób mini­malizujący liczbę roślin i zapewniają­cy zbiory konopi na różnych etapach w ciągu roku.


Co dalej z automatami?


Można oczekiwać kolejnych inicjatyw i niespodzianek ze strony hodowców, choć nie chcą oni mówić zbyt dużo publicznie o swoich planach. Można oczekiwać więcej odmian auto bogatych w CBD dla plantatorów medycznych. Nadchodzą automaty, które rosną z nierozpoznawalnym kształtem liści i mogą być uprawia­ne bez podejrzeń o bycie marihu­aną. Kolejne marzenie to "wiecznie zielone" automaty, które rosną pod 24-godzinnym światłem i zapewniają utrzymanie produkcji oraz zbiorów niemal w nieskończoność. Niektóre z tych pomysłów może ujrzymy za kilka lat lub jeszcze później, ale jed­nego już dowiedzieliśmy się: nigdy nie należy nie doceniać pomysło­wości zapalonego hodowcy konopi. Wszakże, jak każdy plantator konopi już wie, zasady są po to, aby je łamać!




www.market-konopi.pl – najlepszy sklep z nasionami marihuany


Jeśli planujesz zakupy nasion marihuany to tylko w Market-Konopi.pl – sklep z nasionami marihuany


Czytaj więcej

Techniki uprawy Stoney'a Tarka

TECHNIKI UPRAWY STONEY'A TARKA


Pandora (auto)


Medium:                      Bio Bizz All Mix Soil


Składniki odżywcze:     Hesi Root Complex, Hesi TNT, Hesi Bloom, Hesi Phosphorus Plus, Power Zyme, Hemi Boost i Super Vit


Czas uprawy:              68 dni pod słońcem


Wydajność: 454g po wysuszeniu 6 żeńskich roślin


 


Zawsze chciałem uprawiać ten szczep auto­matycznie kwitnący od Paradise Seeds. Jest to 70% Indica, 20% Sativa i 10% Ruderalis. Osoby, które uprawiały tę odmianę, mówią o potężnym haju cielesnym, który ona posiada i który wyrobił temu szczepowi markę. Paradise Seeds są dobrze znani ze świetnej genetyki. Byłem więc chętny do przetestowania tego szczepu. Opis mówi o THC na poziomie 15-19%, więc jest duża szansa, że to kolejna silna odmiana od Luca z Paradise Seeds.


Uprawa będzie projektem outdoorowym, choć zacznę sadzonki wewnątrz pomiesz­czenia. Aby zapewnić możliwie najlepszy start, będę trzymać je pod Budmaster 450 XD przez jeden tydzień. Rośliny odpowia­dają dużo lepiej na LED i pozwala to na możliwie najlepszy start (moim zdaniem) i zapewnia najzdrowsze sadzonki. Mam bardzo fajne miejsce, gdzie wykopa­łem starą ziemię, następnie zastąpiłem pię­cioma 50 litrowymi Bio Bizz All Mix. Ziemia ma teraz nieco ponad 250 litrów bardzo dobrego podłoża i jest miękkiej konsysten­cji oraz przewiewna. Do tej pory moje 6 nasion feminizowanych w małych plasti­kowych kubkach do napojów już kiełkuje. Kiedy widzę, że korzenie roślin uderzyły w dno przejrzystego kubka, przesadzam je do medium na zewnątrz. Karmię sadzonki Super Vit i Root Complex, zmieszanymi z niewielką ilością Powerzyme. Składniki odżywcze, których używam, są bardzo miękkie i  gleba Bio Bizz jest ciężka od wszystkich łatwo dostępnych składników odżywczych, których moje rośliny będą potrzebować.


Po pierwszym tygodniu z małymi kubkami w domu cieszę się, że mogę przenieść je na zewnątrz do nowego domu. Podczas przesadzania małych roślin upewnij się, że wszystkie one mają dużo miejsca. Ostatnią rzeczą, jaką chcesz dla roślin, to umiejsco­wienie ich zbyt blisko siebie. Daję każdej roślinie powierzchnię 2,5 stóp kwadrato­wych i pozostawiam przestrzeń dla stosu w razie potrzeby. Teraz dziewczyny są w słońcu i w ziemi, jestem podekscytowany, że mogę zobaczyć, jak rosną. Po 14 dniach i dodaniu Super Vit i Root Complex rośliny są małe i chude. Zapach liści jest trochę słod­ki, ale ostry, podobny do odmiany starej szkoły - White Rhino. Jak na smukłą roślinę wyprodukowała wiele mniejszych pędów, które zaczynają wyglądać na ruchliwe i jakby druciane. Wysokość roślin to już ok. 10 cali i jak na dzień 21., wszystko wygląda dobrze i następuje szybki przyrost. Karmię moich 6 dziewcząt mieszanką Hesi TNT Complex, Root Complex i Hesi Bloom Complex. Każdy 3 ml na litr i mój pH to 5,5­5,6. Rośliny cieszą się z dodatkowej żywno­ści i strzelają do wysokości ponad 14 cali. Dziewczynki rosną dokładnie 4 tygodnie, kolory są bardzo piękne. Rosną cienkie liście Sativy i smukła, cienka roślina rośnie każdego dnia. Dodaję Hesi Bloom Complex w ilości 5 ml na litr, oprócz Power Zyme i Hesi Boost. Nakarmię je tylko ten ostatni raz aż do późniejszego czasu w cyklu kwit­nienia. Chcę zachować organiczny smak gleby w jak największym stopniu, w sumie przecież to jest główny powód, dla którego ja osobiście palę: aby cieszyć się miękkim, mokrym smakiem kwiatów. Zapach roślin jest owocowy jak White Rhino, z nutą pikantnych przypraw. Kwiaty są dobrze uformowane i wyglądają na gęste. Ta odmiana przyniesie plon na całej drodze wzdłuż pnia ze spiczastych i twardych pąków. Teraz wysokość roślin wynosi 25,5 cala na dzień 35 i od teraz będę karmić je wyłącznie wodą kupioną w sklepie. Po 5 tygodniach dziewczyny są kwitnące i pro­dukują już twarde i gęste pączki. Jest mnó­stwo bocznych rozgałęzień, a to, co zaczęto się jako chude pędy, teraz tworzy mocne gałęzie. W dniu 40. dodaję jedno karmienie Hesi Phosporus Plus i Hesi Boost. Dodaję 5 ml na litr, utrzymując wartość pH 5.5 - 5.7. Zrobię to samo ponownie w dniu 49. i rośliny są w doskonałej kondycji. Szerokość jest imponująca, a wysokość nakręciła się do ponad 30 cali. Rośliny są bardzo jednorod­ne i stabilne, również podobnie wydajne.


PĄKI TWORZĄ SPICZASTE FORMY, KTÓRE MAJĄ RZECZYWIŚCIE BARDZO WYSOKI KIELICH. UKŁADAJĄ SIĘ NA SOBIE I POŁYSKUJĄ BIELĄ WŁOSKÓW


Rozpoczynam spłukiwanie 6 roślin dodając 5 litrów wody na każdą. Pąki tworzą spiczaste formy, które mają rzeczywiście bardzo wyso­ki kielich. Układają się na sobie i połyskują bielą włosków. Bardzo słodki zapach, w połą­czeniu z pikantną haszową rośliną ukrytą gdzieś tam w środku. Pączki są bardzo lepkie w dotyku i pozostawiają czarną żywicę na moich palcach po ściśnięciu gęstego pąka. Jest dzień 56, spodziewam się zaś, że pocią­gnę ten szczep do 60-75 dni według info z pakietu nasion. Słupki są nadal białe w wielu częściach dolnych gałęzi. Jeśli mogę, ja osobiście czekam, aż dolne gałęzie są twarde i dojrzałe przed siekaniem najlep­szych pąków. Podczas tego ostatniego etapu płukania będę karmić je wodą, a następnie niczym. Plan jest taki, aby cała roślina mogła wyschnąć i wiem, że koniec sezonu już nadszedł! Dzień 65 przychodzi i decyduję, że żniwa są rzeczywiście bardzo blisko. Dziewczyny po 68 dniach ciężko się napracowały i wyhodowały duże, śnieżne pąki. Najpierw zbieram wszystkie dolne gałęzie, a potem wszystkie z górnej części. Jestem pod wrażeniem tego plonu: muszę powiedzieć, że nic nie wskazuje na choćby ślad nierozwiniętych pąków. Wszystko jest gęste i godne zbiorów. Kwiaty są przycięte i umieszczone na dużych sieciach do suszenia. Po 11 dniach sprawdzam jakość pąków i można powie­dzieć, że są gotowe do obróbki Kiedy złamie pąka, jestem witany korzennym zapachem z miękką nutą owoców w tle. Pączek wypełnia młynek do ziół, gdy przygotowuję mojego pierwszego skręta, Pączek chrupie, gdy łakomie przekręcam młynkiem. Zapachy są bardzo ziemiste i ostre, ale z pachnącymi owocami. Kiedy zapalam jointa, piżmowy zapach jest silny, podczas gdy smak jest bardzo ziemisty - ale przyjemny. Podczas wydechu masz mokro­-kwaśny owocowy smak, który tuli usta. Haj przychodzi natychmiast. Bardzo spokojny i relaksujący; zastanawiam się, jak będzie , się to rozwijać podczas procesu utwardzania.


 


W sumie mam średnio 75 g suchych pącz­ków z każdej rośliny. Ta odmiana ma praw­dziwie cielesne działanie, które może być zabójcą motywacji. Więc może najlepsze zastosowanie jest dla pacjentów medycz­nych lub do nocnego palenia.




www.market-konopi.pl – najlepszy sklep z nasionami marihuany


Jeśli planujesz zakupy nasion marihuany to tylko w Market-Konopi.pl – sklep z nasionami marihuany


Czytaj więcej

Trening czyni mistrza - wyślij roślinę na siłownię

TRENING CZYNI MISTRZA


Pewnie nie raz przypaliliście swoją roślinę w fazie kwitnienia, gdy była zbyt blisko lampy. Wielu z was to zaniepokoiło, ale niepotrzeb­nie. Kwiatostany przypalone w taki sposób przestawały rosnąć, a ich


szczyty twardniały i puchły.


PRZYPALENIE KONTROLOWANE


To chyba najbardziej zbliżona do oryginału metoda. Potęga ona na tym, by nadpalić kwiatostan.


W moim wypadku wybrałem zapalniczkę z palnikiem. Wystarczy wybrać rośliny, które chce się poddać temu zabiegowi i przez chwilę smażyć szczyt, aż lekko sczernieje. Metoda ta się sprawdza bardzo dobrze. Tkanki rośliny są zniszczone, ale roślina lepiej reaguje niż po cięciu. Spalone tkan­ki w trakcie dalszego rozwoju rośliny będą się częściowo regenerować. Spalony stożek obrośnie puchnącym topem, a spalone listki pewnie odpadną same, gdy przyjdzie na to odpowiednia pora. Podczas przypalania wyt­warza się dość nieprzyjemny dym i nie radzę się nim zaciągać.


ŚCINANIE TOPA


Tutaj ingerencja w roślinę różni się od wcześniejszej metody ponieważ każde ścinanie odsłania tkanki roślin i łatwo i infekcję. Do zabiegu potrzebujemy coś ostrego: żyletkę, nóż do tapet, skalpel, ewentualnie nożyczki. Ważne by sprzęt był sterylny, można spryskać spirytusem lub wyparzyć - zmini­malizuje to możliwość przeniknięcia infekcji. Tak jak w poprzednim przypadku wybieramy szczyty, które chcemy trenować, lecz teraz ścinamy górę. Nie ma uniwersalnej metody, ile ściąć, bo to zależy od topa. Wystarczy ściąć mały stożek wzrostu, a roślina już powinna zareagować. Te rozwiązanie szc­zególnie zadowoli amatorów sampli. Każdy, kto lubi skosztować rośliny, zanim w pełni będzie dojrzała, może przy okazji ścięcia topa skosztować odciętej części. Metoda ta jednak z racji cięcia rośliny odstania tkanki wewnętrzne, w szczególnym stopniu naraża roślinę na możliwość zainfekowania, czego nikt z nas nie chce. Po zastosowaniu tej meto­dy należy zatem zwrócić szczególną uwagę na to, czy roślina nie zaczyna chorować. Jednak jeśli zachowuje się podstawowe zasady higieny i prostu z lasu nie idzie się do roślin, to nic nie przyniesiemy i z żadnymi insektami nie będzie problemu.


Zarówno w jednym, jak i drugim wypadku trenowania roślina zaczyna reagować po dwóch trzech dniach. Kwiatostan zacznie puchnąć i twardnieć - niekiedy tworzy się prawdziwa kula z topa na samym szczy­cie, czasem top zaczyna puchnąć w dół i twardnieć w niższych partiach. Na następny dzień po treningu można już zaobserwować zahamowanie wzrostu. Sposób takiego treningu również skutkuje na roślinach autokwitnących, doświadczyłem większego plonu. Należy pamiętać, że każdy trening roślin spowalnia ich wzrost lub nawet zatrzymuje pięcie się w górę i tak jest i w tym przypadku, co w wypadku automatów nie każdemu może odpowiadać. Tak trenowane rośliny zatrzymują swój wzrost w górę, co może pomóc zapanować nad wzrostem szczególnie w mniejszych uprawach, czy pc boxach.


Trenować można, gdy kwiat dopiero dostał białej czuprynki, lecz pamiętać należy, że gdy wtedy zetnie się za mocno stożek, roślina może wypuścić odgałęzienia, a dopiero później topy - zareaguje jak na ucięci stożka wzrostu podczas wegetacji (F1M). Owszem, i tak zbudowany top będzie bardzo krzac­zasty (dosłownie), ale mniej spuchnięty Nie polecam trenować kwiatów, gdy kończą one dojrzewać, ponieważ część, jaka zbuduje się po treningu, może nie zdążyć dojrzeć wraz z resztą rośliny, a sam trening okaże się niee­fektywny w kwestii zwiększania plonu, zaha­muje jednak jego wzrost. Liczy się technika złotego środka. Osobiście tnę w okolicach 4-6 tygodnia kwitnięcia (rośliny nie autokwitnące), w zależności od stopnia rozwoju danego kwiatu z dobrym skutkiem.


Zbite topy to uciecha dla każdego z nas, jednak pamiętać należy o zmniejszeniu wilgotności lub zastosowaniu wydajnego systemu wentylacyjnego, który ustrzeże nas od rozwijania się szarej pleśni, która lubi siedzieć wewnątrz kwiatów.


SUPER CROPPING - ŁAMANIE


Trening ten pozwoli nam kontrolować wysokość rośliny w stopniu dowolnym oraz w zadowalającym stopniu powiększyć plon, gdy do treningu dojdzie podczas FLO.


Trening ,ten może być stosowany więc podc­zas obu faz rozwoju roślin.


Trenowanie rośliny podczas stanu wegetacyjnego polega na pozwoleniu na rozwinięcie się roślinie do wielkości 10-25 pięter i złamaniu jej na takiej wysokości, jaka nam pasuje. Oczywiście nie chodzi o perfidnie łamanie rośliny, a jedynie zmianę jej wzrostu o 90 stopni. W tym treningu możemy kontrolować wysokość oraz zes­tresujemy roślinę, która zacznie tworzyć zgrubienie w miejscu złamania, wysyłając znacznie więcej substancji odżywczych do szczytów regenerującej się łodygi, skutkując zwiększeniem ilości odgałęzień, które będą pięty się w górę od łodygi znajdującej się w poziomie. Łodyga odpowiedzialna jest bowiem za transport makro- i mikroskładników oraz innych odżywczych substancji niezbędnych do wzrostu. Przypomina to w pewnym stopniu trening LST, jednak w porównaniu z nim ten trening przynosi wiele stresu roślinie, która na czas regeneracji złamania zahamuje wzrost


Druga możliwość użycia tego treningu to czas, gdy roślina kwitnie, przy tym Jeśli zaś nie interesuje nas wysokość łamania, by dorównać innym roślinom w celu regulacji oświetlenia, możemy postarać się o to, by zmaksymalizować plon. W tym celu miejsce złamania rośliny trzeba wybrać w taki spo­sób. by jak największa część tworzącego się topa była już pod kątem 90 stopni. Wybieramy więc gdzie zaczyna się tworzyć top i w tym miejscu łamiemy. Roślina po takiej operacji zagojeniu rany daje potężnego strzała w resztę odgałęzień, które dostają kopa, by rosnąć w górę i puchnąć na potęgę. Top tre­nowany w ten sposób zamiast rosnąć w górę i puchnąć, zacznie rosnąć w górę, a każda odnoga go tworząca zacznie rosnąc większa, przez co zakwitnie bardziej obficie. Trening ten niestety wydłuża dość znacznie czas, w jakim roślina będzie w pełni gotowa, Ponieważ część energii idzie w odbudowę złamania, to by pąki skierować w stronę światłą (w górę za pomocą auksyn), oraz czas w jakim pąki, które zaczęty rosnąć do światła, w pełni spuchną.


Aby wytrenować roślinę w ten sposób, po dudu przez nas wysokości, na jakiej ma zacząć rosnąć roślina, łapiemy w tym miejscu i ściskamy aż poczujemy, że naruszyliśmy naturalną budowę. Następnie zginamy roślinę powoli, w pewnym momen­cie roślina się podda i złamie - należy to robić ostrożnie, by nie doszło do pęknięcia i odsłonienia tkanki, ponieważ to prosta droga do infekcji. Nie będzie jednak oznaczało to końca życia dla naszej rośliny - w odpowied­nich warunkach roślina zdoła zagoić rany i będzie rosła dalej, np. przy podstawieniu czegoś lub przełożeniu rośliny o 180 stop­ni na drugą stronę pęknięcia tak, by ono było zamknięte - tu należy się szczególna ostrożność, ponieważ niewłaściwy ruch, a cala roślina zostanie nam w rękach.


Praktycznie nieważne jest jak łamiesz i w którą stronę, byle po treningu roślina, która będzie złamana w tej pozycji otrzymywała najwięcej możliwego światła, by móc się regenerować i odpowiednio kwitnąć, oraz nie zasłaniała w znacznym stopniu niższych partii rośliny. Bo co z tego, że i owszem, złamie się roślinę, ale ona z braku dostępu do światła nie będzie miała mocy na to, by się regenerować, a w późniejszym cza­sie obficie zakwitnąć, albo zasłoni dużą powierzchnię, przez co ta nie będzie miała możliwości w pełni się rozwinąć - coś za coś. Jeśli nie macie możliwości udostępnienia roślinie po tym zabiegu odpowiedniej ilości światła, proponuję odpuścić sobie tą metodę, zaś jeśli po treningu zasłonicie nieznaczną część rośliny, musicie zadecydować, czy warto poświęcić daną część, która po prostu może nie dojrzeć Łodyga, która opada pod kątem 90 stopni i większym, ma szczyt umieszczony poniżej linii złamania - prowadzi to do transportu auksyn odpowiedzialnych za wzrost w części rośliny, które znajdują się powyżej wcześniejszego głównego stożka wzrostu. W efekcie czego zarówno podczas trenowania roślin w fazie wegetacji, jak i kwitnienia auksyny spowodują rośnięcie większej liczby odgałęzień, które później kwitną. Główny stożek również zacznie piąć się w górę wraz z bocznymi odgałęzieniami i wysokość może się niez­nacznie zwiększyć podczas kwitnienia.


Auksyny jednak nie są odpowiedzialne jedy­nie za to, by tworzyć nowe odgałęzienia, gdy główny stożek zmieni swoje miejsce położenia. Odpowiedzialne są również za tworzenie się systemu korzeniowego korzeni bocznych, tworzą one również pąki kwia­tostanów oraz liście. Ponadto biorą udział w syntezie białek. Auksyny również dostępne są w przemyśle jako środki chwastobójcze oraz przyśpieszacze wzrostu roślin.


Po obu treningach należy uważać, czy roślina pod wpływem własnego ciężaru nie zacznie się łamać. O ile podczas wegetacji nie powin­no do tego dojść, tak rośliny pokryte ciężkimi topami mogą poddawać się prawom grawitacji i skutecznie łamać łodygi.


TOPY ZŁAMANEJ PODCZS FLO ODNOGI BYŁY ZNACZNIE MASYWNIEJSZE I BARDZIEJ ZBITE W KAMIEŃ NIŹ TE, KTÓRYCH NIE TRNOWAŁEM.


Przeprowadziłem ten trening na swoich roślinach, gdy sativy i indiki, które uprawiałem, porosty na różne wysokości, czego mogłem się spodziewać. W rezultacie aby dostarczyć odpowiednie ilości światka niższym roślinom połamałem te najwyższe. Rezultaty w znaczn­ym stopniu przerosty moje oczekiwania. Topy z łamanej podczas FLO odnogi były znacznie masywniejsze i bardziej zbite na kamień niż te, których nie trenowałem. Śmiało mogę polecić ten rodzaj treningu nawet jeśli nie ma problemów z wysokością roślin, ponieważ przynosi on bardzo satysfakcjonujące efekty. Jeśli wszystko pójdzie po naszej myśli, a trening okaże się udany, po zregenerowaniu tkanki w miejscu złamania zacznie tworzyć się coś na rodzaj błony ochronnej. To zgru­bienie łodygi powoduje zwiększenie przekroju oraz pozwala roślinie zwiększyć ilość produkowanych i wysyłanych dalej hormo­nów. Z czasem zgrubienie będzie na tyle wykształcone, że całe złamanie będzie zas­klepione, a wytworzona zgrubiona tkanka będzie znacznie twardsza od samej łodygi – to oznacza, że możemy być spokojni o łodygę, ponieważ będzie ona wytrzymalsza, a co za tym idzie, da nam więcej smakowitego palonka.


Trening bardzo szybki do zastosowania, polega tak na prawdę jedynie na złamaniu rośliny, by procesy hormonalne zrobiły wszystko za nas.




www.market-konopi.pl – najlepszy sklep z nasionami marihuany.


Jeśli planujesz zakupy nasion marihuany to tylko w Market-Konopi.pl – sklep z nasionami marihuany


Czytaj więcej

22

cena od:
65.33 zł
Producent:
The Cali Connection

Rodzaj - Indoor / Outdoor

Genotyp - Głównie Sativa

Geny - Jack Herer x OG Kush

Olej CBD 3% Sensi Seeds

cena od:
109.00 zł
Producent:
Sensi Seeds

Oprócz 3% CBD zawiera inne kannabinoidy (CBC, CBG i CBN)

Każda kropla zawiera około 1 mg CBD. Jest dostarczany w 10 ml pojemniku (300 mg CBD).

Olej CBD 2,5% Royal Queen Seeds

cena od:
119.00 zł
Producent:
Royal Queen Seeds

Olej konopny zawiera 2,5% CBD oraz nie więcej niż 0,2% THC 

Olej można zażywać doustnie pod język lub dodawać go do potraw. 

Olej CBD 10% Royal Queen Seeds

cena od:
355.00 zł
Producent:
Royal Queen Seeds

Olej konopny zawiera 10% CBD oraz nie więcej niż 0,2% THC

Olej można zażywać doustnie pod język lub dodawać go do potraw.

Kapsułki Konopne 4% Royal Queen Seeds

cena od:
165.00 zł
Producent:
Royal Queen Seeds

Składniki: oliwa z oliwek, CBD i naturalne terpeny. 

Zalecane dawkowanie: 1 kapsułka 3 razy dziennie. Każda kapsułka zawiera 6,4 mg CBD. Opakowanie zaiwera 60 kapsułek.

Kapsułki Konopne 10% Royal Queen Seeds

cena od:
355.00 zł
Producent:
Royal Queen Seeds

Składniki: oliwa z oliwek, CBD i naturalne terpeny. 

Zalecane dawkowanie: 1 kapsułka 3 razy dziennie. Każda kapsułka zawiera 16 mg CBD. Opakowanie zaiwera 60 kapsułek.

CIBDEX OLEJ KONOPNY W SPRAYU 30ml /100mg CBD

cena od:
99.00 zł
Producent:

Skład jednej dawki: 8mg oleju z nasion i łodyg, 1mg CBD, 6ug ekstraktu ze stevii.

Jedno dawka: 2 psiknięcia. Cała butelka zawiera 80 dawek.

Sposób użycia

Dwa psiknięcia raz lub dwa razy dziennie. Dokładna dawka może być inna dla każdego organizmu.

CIBDEX MIĘTOWY OLEJ KONOPNY W SPRAYU 30ml /100mg CBD

cena od:
99.00 zł
Producent:
Endoca

Skład jednej dawki: 8mg oleju z nasion i łodyg, 1mg CBD, 6ug ekstraktu ze stevii.

Jedno dawka: 2 psiknięcia. Cała butelka zawiera 80 dawek.

Wskazówki

Przechowywać z dala od ciepła, światła i wilgotności, aby zachować świeżość. Nie należy przyjmować podczas ciąży i laktacji. Skonsultuj się z lekarzem przed użyciem.

  • Wstrząśnij, przed użyciem.
  • Otwórz usta, psiknij dwa razy.
  • Przytrzymaj przez 60-90 sekund, a następnie połknij.
  • Sposób użycia

Dwa psiknięcia raz lub dwa razy dziennie. Dokładna dawka może być inna dla każdego organizmu.

Endoca Olej CBD 3%

cena od:
151.00 zł
Producent:

Olejek zawiera CBD, CBC, CBG i CBN.

5 kropli - około 15mg CBD

Produkt nie zawiera chemicznie wyizolowanego (krystalicznego) ani syntetycznego CBD.

Endoca Olej CBD 15%

cena od:
749.00 zł
Producent:
Endoca

Olejek zawiera CBD oraz inne kannabinoidy CBC, CBG i CBN.

Produkt nie zawiera krystalicznego ani syntetycznego CBD.

15 kropli - około 75 mg CBD

Przechowywać w suchym, chłodnym miejscu, z dala od słońca. Po otwarciu trzymać w lodówce.

Dawkowanie: 1 kropla 2 razy dziennie. Umieścić pod językiem, odczekać minutę i połknąć. Nie przekraczać zalecanej d

 

CBD Hemp Seed Oil 20% ROYAL QUEEN SEEDS

cena od:
630.00 zł
Producent:
Royal Queen Seeds

Skład oleju z konopi CBD 20%:
100% olej z nasion konopi
Pasta CBD (20%)
THC - 0%
Dostępny o pojemności 10 ml.
Cena 630zł / 10ml

Royal Jack Automatic

cena od:
16.00 zł
Producent:
Royal Queen Seeds

Rodzaj - Autoflowering
Genotyp - Głównie Sativa
Geny - Jack Herer x Ruderalis
Wysokość - Niskie (do 80cm)
Czas kwitnienia - 5 - 7 tygodni
Plon - Bardzo Duży (ponad 500g/m2 Indoor)
THC - 16%
Opakowanie - 3szt. 5szt. 10szt. 100szt.

Royal Gorilla Automatic

cena od:
31.90 zł
Producent:
Royal Queen Seeds

Przeznczenie - Indoor/Outdoor
Rodzaj - Auto feminizowana 
Typ - 50% Indica/ 30% Sativa/ 20% Ruderalis
Geny - Royal Gorilla x Royal Cookies x Ruderalis
Kwitnienie indoor - 5-7 tygodni
Plon - 325-400g/m2 / 120-170 g/r
Wysokośc - 60-120cm indoor/ 60-140cm outdoor
THC - 20%
CBD - niskie

ROYAL GORILLA

cena od:
30.00 zł
Producent:
Royal Queen Seeds

Producent - Royal Queen Seeds
Płeć - Feminizowane 
Genetyka - Sour Dubb x Chem Sis x Chocolate Diesel
Genotyp - Indica / Sativa
Kwitnienie - 8-9 tygodni
Wydajność Indoor/Outdoor - 500-550 g/r / 550-600 g/r 
Wysokość Indoor/Outdoor - 90-160cm / 130-170cm
Zbiór - połowa października
THC: 27%
CBD: Małe

Royal Cookies Automatic

cena od:
29.70 zł
Producent:
Royal Queen Seeds

Przeznczenie - Indoor/Outdoor
Rodzaj - Auto feminizowana 
Typ - 60% Indica/ 20% Sativa/ 20% Ruderalis
Geny - Girl Scout Cookies x Ruderalis
Kwitnienie indoor - 5-7 tygodni
Plon - 325-450g/m2 / 130-180 g/r
Wysokośc - 60-120cm indoor/ 60-140cm outdoor
THC - 18%
CBD - niskie

Painkiller XL CBD

cena od:
16.00 zł
Producent:
Royal Queen Seeds

THC - 9%
CBD - 9%
Plon Indoor - 500-550gr m2
Plon Outdoor - 500-550gr
Wysokość Indoor - 60 - 100 cm
Wysokość Outdoor - 120 - 150 cm
Okres kwitnienia - 8 tygodni
Pora zbiorów - Późny wrzesień
Pochodzenie - Royal Highness x Juanita la Lagrimosa
Typ - Sativa - 75% Indica - 25%
Działanie - fizyczny, czysty haj